Błażej Stencel - zdjęcie

Błażej Stencel

7,0 / 10

11 oddanych głosów

Uczeń Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Fedra Fitness

Dramat

Dramatopisarz István Tasnádi korzysta w swojej FEDRZE FITNESS ze znanego mitu i wykorzystując go, tworzy jego autorską wersję. Główny temat, miłość dojrzałej kobiety do swojego pasierba, został tutaj zdominowany przez temat władzy. Brutalny świat mitu nie zmienił się – bohaterowie targani są przez namiętności, a przemoc, kłamstwo i kara, także i tu, malują pejzaż, na którego tle rozgrywa się opowieść. Zmienili się natomiast bohaterowie mitu, czyli my sami – „wszystkich wchłonął sektor usług”. To wydaje się być istotą tekstu Tasnádi’ego.

Rytm i muzyczność stanowią siłę dramatu węgierskiego autora. Wykorzystuje to forma spektaklu, którą stanowi polifonia słowa, pieśni i ruchu. W oparciu o te trzy współgrające ze sobą narracje i sięgając do klasycznej greckiej tradycji – chorei, realizatorzy spektaklu tworzą swój własny język opowieści. Za pomocą choreografii budują równolegle istniejące ze sobą światy – mityczny i wirtualny. Muzyka w widowisku wykonywana jest na żywo.
Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego, kierunku aktorstwo teatru muzycznego.

Szczegóły

FEDRA FITNESS

Dramat

Dramatopisarz István Tasnádi korzysta w swojej FEDRZE FITNESS ze znanego mitu i i wykorzystując go, tworzy jego autorską wersję. Główny temat, miłość dojrzałej kobiety do swojego pasierba, został tutaj zdominowany przez temat władzy. Brutalny świat mitu nie zmienił się – bohaterowie targani są przez namiętności, a przemoc, kłamstwo i kara, także i tu, malują pejzaż, na którego tle rozgrywa się opowieść. Zmienili się natomiast bohaterowie mitu, czyli my – ludzie. To wydaje się być istotą tekstu Tasnádi’ego.
Rytm i muzyczność stanowią siłę dramatu węgierskiego autora. Wykorzystuje to forma spektaklu, którą stanowi polifonia słowa, pieśni i ruchu. W oparciu o te trzy współgrające ze sobą narracje i sięgając do klasycznej greckiej tradycji – chorei, realizatorzy spektaklu tworzą swój własny język opowieści. Za pomocą choreografii budują równolegle istniejące ze sobą światy – mityczny i wirtualny. Muzyka w widowisku wykonywana jest na żywo.
Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego, kierunku aktorstwo teatru muzycznego.

Szczegóły

Mędrole

Muzyczny

Spektakl – egzamin studentów III roku ATM z przedmiotu: technika i wyrazistość mowy, przygotowany pod kierunkiem dr hab. Małgorzaty Flegel.

MĘDROLE WG HISTORII FILOZOFII PO GÓRALSKU KS. JÓZEFA TISCHNERA.

Mędrol – po góralsku mędrzec, filozof…

„Na pocątku wsędy byli górole, a dopieropote porobiyli się Turcy i Zydzi. Górole tyz byli piyrsymi”filozofami”. „Filozof” – to jest pedziane po grecku. Znacy telo co „mędrol”. A to jest pedziane po grecku dla niepoznaki. Niby, po co mo fto wiedzieć, jak było na pocątku? Ale Grecy to nie byli Grecy, ino górole, co udawali greka. Bo na pocątku nie było Greków, ino wsędy byli górole.”

Ksiądz Tischner opowiada o filozofach greckich – Hipokratesie, Platonie, Arystotelesie – jakby opowiadał o sobie i nam znanych góralach, ale przede wszystkim pokazuje ich filozofię w sposób niezwykle prosty do zrozumienia dla każdego człowieka, który z filozofią nie zetknął się nigdy.
Dr Flegel sięgnęła po „Historię filozofii po góralsku”, gdyż był to niełatwy materiał literacki dla studentów II roku ATM od strony technicznej języka, a jednocześnie zmuszał do analizy intelektualnej i emocjonalnej tekstu, tak ważnej w pracy aktora.
Te opowieści, czy raczej – przypowieści, stały się materiałem literackim egzaminu z techniki mowy II roku ATM. Studenci je pokochali i opowiadają je tłumacząc świat z głębi swoich młodych dusz. Dlatego tytuł dotyczy nie tylko tematyki „Historii filozofii po góralsku”, ale właśnie młodzieńczego rozważania zagadnień oraz zagłębiania się w naturę człowieka i Uniwersum.

Nie ma podziału na role, studenci zostali poproszeni, aby każdy z nich wybrał jedną z opowieści, taką, która jest mu najbliższa. Spektakl został przygotowany dzięki wnikliwej analizie znaczenia myśli filozoficznej i emocji, wpisanych w teksty, a później w ciało i zachowanie sceniczne młodych aktorów. Narodził się ruch i działania w rozmowach, koncentracja na dialogach, wzajemne słuchanie.
Naturalnie pojawiły się instrumenty – wiolonczela Magdy, skrzypce Błażeja i altówka Karoliny. „To cudowne móc pracować z tak uzdolnioną młodzieżą, chwytającą w mig pomysły, kreatywnie je rozwijającą, zmobilizowaną do wspólnego tworzenia nowych jakości na scenie.” – powiedziała dr Flegel.
Okazuje się, że tekst księdza profesora w ustach studentów nabiera współczesnych znaczeń i jest aktualny bez względu na upływ czasu. (Profesor Tischner zaczął pisywać swoje filozoficzne opowieści od 1976 r.) Twórcze poszukiwania formy były dla studentów wspaniałą przygodą, która będzie trwać – jadą na warsztaty w góry – do Łopusznej, do Tischnerówki – będą tam poszukiwać ducha „Historii filozofii…”, ciekawe, co z tego wyniknie…

Szczegóły

Projekt Zero: Witzelsucht

Taneczny

Witzelsucht, czyli wesołkowatość jest określeniem na wesołość i ożywienie, charakterystyczne dla osób z zaburzeniami podstawy płata czołowego. Jest jedną z wielu przypadłości, które zmieniają umysł człowieka, wpływając tym samym na jego osobowość, a co za tym idzie również na jego istotę.

Bogactwo natury powinno być badane z punktu widzenia zdrowia i choroby, nieskończonych form indywidualnej adaptacji, dzięki której organizm ludzki, człowiek, potrafi przystosować się i zrekonstruować, stawiając czoło wyzwaniom i zmiennym kolejom życia. W tym znaczeniu defekty, dolegliwości i schorzenia mogą — poprzez ujawnienie ukrytych umiejętności - odgrywać paradoksalną rolę. W tym sensie paradoksalną cechą choroby jest jej „kreacyjny” potencjał.

Zdarza się, że ludzie cierpią na wyjątkowe schorzenia. Takie, które wywracają percepcję - tak, jak rozumie i odczuwa „normalny” człowiek - do góry nogami. Trudno wyobrazić sobie, że traci się umiejętność osądzania, zachowując przy tym zdolność myślenia czysto abstrakcyjnego. Kiedy łatwiej jest opisać rękawiczkę jako powierzchnię ciągłą obejmującą samą siebie z pięcioma wybrzuszeniami, a trudniej już domyślić się, że to po prostu rękawiczka.Co dzieje się, gdy zdolność do rozpoznawania części naszego ciała zostaje zaburzona albo gdy tracimy umiejętność rozpoznawania mowy?

Każda z tych przypadłości jest podróżą w nieznane. Wzbudza poczucie niepokoju i dziwności, ponieważ zaburza i deformuje najbardziej podstawowe narzędzia, przy pomocy których poznajemy i interpretujemy samych siebie oraz to, co nas otacza. Do tego, w jaki sposób odbieramy świat, przyzwyczajeni jesteśmy tak bardzo, że nie zajmuje to naszej uwagi. Oczywiste jest, że widzimy barwy, czujemy zapachy czy identyfikujemy kończyny jako własne. Na co dzień nie przyglądamy się temu jako czemuś niezwykłemu, taki stan rzeczy odczuwając jako dany nam per se.

Tego typu choroby skłaniają do refleksji zarówno nad tym, jak widzimy świat, jak i nad tym, że może on być odbierany w sposób od naszego odmienny. Dzieje się tak u osób cierpiących na zespół Touretta, wszelkie afazje czy inne przypadłości neurologiczne. Wśród nich najbardziej interesujące są te, w których dochodzi do utraty tożsamości – za przykład może posłużyć zespół Korsakowa, gdzie człowiek pozbawiony pamięci traci także spójną narrację o sobie samym i nie wie, kim jest i kim są ludzie, którzy go otaczają.

Chorzy muszą próbować ułożyć z rozbitych cząsteczek spójny obraz rzeczywistości, który wkomponowywałby się w ramy społeczeństwa, w jakim żyją.

W walce z chorobą, szukaniu nowych rozwiązań i nowych dróg adaptacji wielką wartość odnalazł Oliver Sacks, neurolog, autor Mężczyzny, który pomylił swoją żonę z kapeluszem czy Antropologa na marsie. Książek, które stały się bestsellerami, zainteresowały film (Przebudzenia w reż. Penny’egoMarshalla) oraz teatr (The Man Who: a theatrical research Petera Brooka).

Podążając śladami jednego z ojców neuropsychologii, Aleksandra Łurii, Oliver Sacks nie patrzył na pacjenta tylko przez pryzmat jego przypadłości. Chorego traktował przede wszystkim jak człowieka. Kogoś, w kim oprócz schorzenia mieści się paleta emocji, marzeń oraz lęków. Mieści się wszystko. Mały kosmos, którego nie sposób nigdy w pełni zrozumieć ani matematycznie przeanalizować.

Biorąc na warsztat jego głęboko ludzkie opowieści kliniczne, badamy co stanie się, gdy reguły, które definiują nasz świat, ulegną przekształceniom. Co stanie się, jeżeli na nas samych spojrzymy à rebours.

Anna Fazja - melodia porządkuje jej działania. Bez melodii jest zagubiona, a najprostsze czynności stają się dla niej niemożliwe do wykonania.

Et Tur - tiki głosowe i ruchowe uparcie towarzyszą jego działaniom. Nerwica natręctw nie pozwala na dokończenie podstawowych czynności. Wszystko musi powtarzać po wielokroć.

AlegTostandon i AlegTostandon II - ch własne nogi stają się ich imitacją. Pomimo, że stanowią część ich ciał i połączone są z nimi skomplikowanym systemem żył, kości i skóry odczuwają je jako obce.

Agnoz Aj - ozpoznaje ludzi jedynie po charakterystycznych cechach, takich jak duży nos czy spiczasta broda. Nie jest w stanie zobaczyć całości, widzi tylko fragmenty. Zdarza się mu pomylić nogę z głową bądź hydrant z człowiekiem.

Aga Połowiczna - utraciła pojęcie lewej strony, zarówno w odniesieniu do świata, jak i do własnego ciała.

Wo Korsak - ma zaburzenia pamięci bieżącej. Swoje luki pamięciowe wypełnia nieskończoną liczbą abstrakcyjnych i oderwanych od siebie konfabulacji.

Szczegóły