Bartłomiej Nowosielski - zdjęcie

Bartłomiej Nowosielski

8,5 / 10

528 oddanych głosów

Data urodzenia:
15-10-1979 (42 lat)

W 2008 ukończył wydział aktorski łódzkiej PWSFTViT. W tym samym roku dołączył do zespołu Teatru Ateneum.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Ława przysięgłych

Tragikomedia

Sprawa na pozór wydaje się prosta. Oto sądowa ława przysięgłych, złożona ze zwykłych ludzi od sklepikarki po fryzjera, ma orzec, czy pewien obywatel zamordował swoją narzeczoną czy nie zamordował. Okoliczności wskazują, że raczej nie, i że zrobił to całkiem ktoś inny. Problem w tym, że sąd, dla którego pracuje ława przysięgłych, jest trochę dziwny. Zdaje się oczekiwać, że ława wyda werdykt nie mający się nijak do rzeczywistości, i robi wszystko, żeby tak właśnie się stało. W związku z czym sprawa zaczyna się wikłać i plątać, zmierzając w stronę horroru i absurdu. Ta czarna komedia napisana została w latach 60. przez znanego czeskiego pisarza i dramaturga, ale że była niecenzuralna, bo demaskowała niecne praktyki sądowe czasów komunizmu, miała kłopoty z przebiciem się na deski sceniczne. Tymczasem okazuje się, że zdumiewająco pasuje także do naszych czasów… Polską prapremierę przygotowują rodacy Ivana Klimy, czeski reżyser Jakub Krofta i scenograf Jan Štepanek.

Szczegóły

MISJA: MŁYNARSKI

Muzyczny

Najnowszy spektakl muzyczny Teatru Ateneum, którego scenariusz oparty jest na twórczości Wojciecha Młynarskiego. Tym razem wyruszamy w muzyczną ekspedycję pod kryptonimem „Misja: Młynarski”. Z perspektywy utworów Wojciecha Młynarskiego – tych doskonale znanych, ale również mało popularnych przyjrzymy się „naszej planecie”, ale też planecie „Młynarski”, o której– chociaż mogłoby się nam tak wydawać – może nie wszystko jeszcze wiemy. Misja: Młynarski startuje, by odetchnąć, odpocząć w miłym towarzystwie, ale też – słowami Młynarskiego – podrzucić parę tematów na serio i zupełnie poważnie.

Autorem scenariusza i reżyserem przedstawienia jest Jacek Bończyk, a kierownikiem muzycznym tej ekspedycji – Wojciech Borkowski. W obsadzie aktorki i aktorzy Teatru Ateneum: Przemysław Bluszcz, Jacek Bończyk, Grzegorz Damięcki, Wojciech Brzeziński, Julia Konarska, Bartłomiej Nowosielski, Olga Sarzyńska, Katarzyna Ucherska. Towarzyszy im zespół muzyczny grający na żywo.

Szczegóły

Tramwaj zwany pożądaniem

Dramat psychologiczny

W jednej z najsłynniejszych ról światowego repertuaru - zmysłowej Blanche poniewieranej przez życie - Julia Kijowska. Jako Stanley Kowalski – Tomasz Schuchardt. Reżyseria, uwaga! Bogusław Linda.
Akcja sztuki rozgrywa się w klimacie końca lat 40. XX wieku w Nowym Orleanie. Pod oknami mieszkania Stelli i Stanleya Kowalskich codziennie przejeżdża tramwaj, który zatrzymuje się na przystanku Desire, czyli Pożądanie. Pewnego dnia wysiada z niego Blanche DuBois, siostra Stelli…
O „Tramwaju zwanym pożądaniem” mówi się: „współczesna sztuka obyczajowa”. Dziś i współczesność inna, i inne obyczaje. A co one znaczą w spektaklu Bogusława Lindy – sprawdźcie sami.

Szczegóły

Cohen - Nohavica

Musical

Zderzenie dwóch gigantów piosenki – Leonarda Cohena i Jaromira Nohavica - w spektaklu Mariana Opani! W lipcu minęło dokładnie 50 lat od chwili kiedy jako 21-letni chłopak Marian Opania po raz pierwszy stanął na deskach teatru, by zagrać Edwarda III w sztuce Ch. Marlowe’a pt. „Edward II” w reżyserii Stanisława Bugajskiego. Od tego czasu poza rolami dramatycznymi, niezmiennie zachwyca interpretacją piosenek i udziałem w licznych projektach muzycznych.

Największe przeboje Leonarda Cohena – t.j. "Sisters of Mercy", "Tower of Song", "Hallelujah", czy "The Future" - spotkają się z balladami Jaromira Nohavici, m.in.: "Potulní kejklíŕi", "Až to se mnu sekne", "Když mě brali za vojáka", "Zítra ráno v pět". Warto również dodać, że wszystkie utwory zostały przetłumaczone na język polski.

Reżyser o spektaklu: (…) Od 7 lat noszę się z pomysłem przedstawienia, w którym chciałbym zderzyć dwóch gigantów piosenki, a mianowicie Leonarda Cohena i Jaromira Nohavicę. Obaj, kiedy ich pierwszy raz usłyszałem, Cohena w roku 1981 podczas kręcenia „Człowieka z żelaza”, a Nohavicę 7 lat temu w Komorowie, też podczas kręcenia tym razem dla teatru TV sztuki „Dobrze” Tomasza Mana, poczułem się w owych momentach powalony i ubezwłasnowolniony, niczym Cohen kiedy zobaczył kąpiącą się na dachu swoją Dalilę (…)

W obsadzie spektaklu zobaczymy zarówno wielkich artystów, jak i młodych, uzdolnionych aktorów. Oprawą muzyczną zajął się Janusz Stokłosa, a ruchem scenicznym - Janusz Józefowicz: (…) Wystarczy powiedzieć, że przed laty widzowie w teatrze Ateneum stali od 5 rano, zakładając komitety kolejkowe by dostać bilety na Brela, Hemara, Wysockiego w reżyserii Wojtka Młynarskiego, a pomagali mu w tym dwaj młodzi chłopcy – Janusz Józefowicz i Janusz Stokłosa. Wtedy po raz pierwszy się w nich zakochałem, a ja w miłości jestem wierny… – dodaje Marian Opania.

Spektakl przeznaczony dla widzów którzy ukończyli 16 lat.

Szczegóły

Dwór nad Narwią

Dramat

Co może się wydarzyć, kiedy duchy z przeszłości materializują się w świecie żywych i wtrącają się w ich sprawy? Jarosław Marek Rymkiewicz, wybitny poeta, dramaturg i eseista, napisał w roku 1979 sztukę zarazem upiorną i śmieszną, w której działalność widm jest wyjątkowo uparta i dokuczliwa.

Każdy naród ma jakąś swoją historię, która albo napawa go dumą, albo bywa kulą u nogi. W przypadku naszej polskiej historii mamy do czynienia z jednym i drugim jednocześnie. To, co jednych z tej historii cieszy, innych ciężko wkurza, i tak mamy co najmniej od trzystu lat, o ile nie więcej. O historii ani zapomnieć się nie da, ani żyć z nią w zgodzie. Stąd kiedy trupy z przeszłości mieszają się z żyjącymi, wynikają z tego przeróżne porozumienia i nieporozumienia, groźne albo zabawne. Kochliwa hrabina sprzed stuleci odnajduje ducha kochanka we współczesnym dorobkiewiczu, stary generał z dawnego powstania ugania się za młodą mężatką… Kłania się Fredro i Witkacy, Mickiewicz i Mrożek. Dzisiaj znów uporczywie wracamy do historii, budujemy muzea i szukamy tam naszej dumy. Rymkiewicz zaś powiada: uważajcie, rodacy, upiory przeszłości lubią wysysać z nas krew.

Szczegóły

Mary Stuart

Dramat

Maria Stuart była najsłynniejszą Szkotką i najsłynniejszą królową tego dzielnego narodu. Był wiek XVI, trwały wojny między protestancką Anglią i katolicką Szkocją, raz jedni byli górą, raz drudzy. Spisek gonił spisek, zdrada goniła zdradę, królowanie to nie był łatwy zawód. Anglicy w końcu okazali się silniejsi i Maria Stuart poszła pod sąd, a potem pod katowski topór. Stała się jedną z wielkich legend nie tylko swojego kraju, pisano o niej uczone książki i teatralne dramaty.

Sztuka współczesnego niemieckiego dramatopisarza Wolfganga Hildesheimera nie zajmuje się jednak historią; opowiada o jednym epizodzie: ostatnich chwilach Marii S. Nie spodziewajcie się jednak żadnych sentymentalnych lamentów nad nieszczęsną władczynią niesłusznie skazaną na skrócenie o głowę. „Mary Stuart” to poetycka fantazja o strojeniu się na śmierć i wykorzystywaniu tej śmierci przez najbliższe otoczenie królowej. Dramatyczny, ale i groteskowy hymn o odchodzeniu pośród oficjalnych fanfar i małych, prywatnych interesów. Spektakl prowadzą dwie znakomite Agaty: jako reżyserka Agata Duda-Gracz i jako Mary – Agata Kulesza.

Szczegóły

Demon teatru, czyli mniejsza o to

Komedia

"Demon teatru" jest komedią o aktorach, czyli ludziach, którzy zawodowo udają innych ludzi. A co będzie, jeśli nikogo nie będą udawać, a jednak staną przed nami, żeby odegrać spektakl? Jak wiadomo, teatr kryje tysiące fascynujących niespodzianek. Niektóre z nich poznacie Państwo oglądając "Demona teatru", sztukę niezwykłą jak jej autor.


Bogusław Schaeffer przyszedł do teatru z muzyki w latach 60., będąc już jednym z najoryginalniejszych kompozytorów XX wieku. Nie dziwota więc, że jego dramaty przypominają czasem kompozycje muzyczne, a sama muzyka stanowi w nich element tyleż wspierający akcję, co ją kreujący. Ale to tylko część dramatopisarskiej oryginalności Schaeffera. Nie ma w tych sztukach tradycyjnej akcji i konwencjonalnych bohaterów, chociaż postaci wypowiadają zdania często znane nam z potocznego języka. Ba, zdarza się, że mówią wieloma językami, wplatając w mowę „literacką” wyrażenia gwarowe, żargonowe, cytaty z innych autorów. Nade wszystko jednak bawią się w teatr.

Szczegóły

Trans-Atlantyk

Dramat

Polska, Polsce, Polską, w Polsce, o Polsko… Polska wymieniana na dziesiątki sposobów jest obsesją bohaterów Trans-Atlantyku i jej autora a zarazem narratora, WITOLDA GOMBROWICZA.

Powieść, jedna z najsłynniejszych w naszej literaturze XX wieku, nie powstałaby, gdyby Gombrowicz (w lipcu 1939 roku) nie wsiadł na statek Chrobry do Argentyny, a wysiadłszy w Buenos Aires odmówił powrotu do ojczyzny objętej wojną. Swoje przygody świeżo upieczonego emigranta opisał w książce, która do dziś jest kością niezgody między „prawdziwymi Polakami” a tymi, którzy nie widzą powodu, żeby przed Polską leżeć wyłącznie plackiem.

Czy Ojczyzna – ziemia ojców – musi być dla Polaka rzeczywiście tym, co najważniejsze? A może powinno się stworzyć jakąś Synczyznę – Polskę młodej przyszłości, wyzbytą starych grzechów Polaków Sarmatów? Statek „Polska” w spektaklu Artura Tyszkiewicza od wieków zarazem płynie i stoi w miejscu. Nasza pycha i nasza małość, tromtadracja i szlachetność kręcą nim w kółko, a my na nim, aż do zawrotu głowy.

Szczegóły

Don Juan

Komedia

O czym jest „Don Juan”, wszyscy mniej więcej wiedzą. O słynnym uwodzicielu, którego imię oznacza w potocznym języku permanentne i nieukojone uganianie się za kobietami w dosyć jednoznacznym celu, jakim jest zaciąganie ich do łóżka. Ten uwodzicielski dunżuanizm nie zna granic, każda kobieta dobra i każda zasługuje na szybki ślub, byle tylko nasz seksmaniak mógł osiągnąć swoje. Gdyby jednak „Don Juan” był tylko o niepowstrzymanej obsesji erotycznej, szkoda byłoby na to Moliera, autora było nie było „Świętoszka”. Bo „Don Juan” jest też o świętoszkowatym świecie otaczającym bohatera, i erotyczne podboje Juana są także skierowane przeciw niemu. Są etyczną i filozoficzną prowokacją, wyzwaniem rzuconym światu klerykalnej hipokryzji ubranej w piękne słowa. Bo może Boga po prostu nie ma, a jedyną prawdą, w jaką warto wierzyć, jest dwa a dwa to cztery? Gdyby jednak wszystko było takie proste… Don Juan zostaje ukarany w końcu za bluźnierstwo, ale czy świat stanie się przez to lepszy?

Spektakl z Tomaszem Schuchardem w głównej roli reżyseruje Mikołaj Grabowski, twórca głośnego „Cesarza” wg Ryszarda Kapuścińskiego w naszym teatrze.

Sztuka dla widzów od 16 lat.

Szczegóły