Anna Świelicka - zdjęcie

Anna Świelicka

9,0 / 10

9 oddanych głosów

Wiek: 74 lat

Aktorka i wokalistka, absolwentka Studia Teatralnego im. Danuty Baduszkowej w Gdyni, w latach 1967-1974 związana z gdyńskim Teatrem Muzycznym, od roku 1974 czołowa aktorka Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie. W swoim dorobku posiada wiele ról, m.in. Pani Jourdin w "Mieszczanin szlachcicem" Moliera, Basia w operze "Zabobon, czyli Krakowiacy i Górale" Wojciecha Bogusławskiego i Jana Stefaniego, Greta w "Prezydentkach" Helmuta Kajzara, Melpomena w "Pięknej Lucyndzie" Mariana Hemara, Pani Orgonowa w "Damach i huzarach" AleksandraFredry, Pani Montecchi w "Romeo i Julii" Williama Szekspira, arystokratka w "Operetce" Witolda Gombrowicza, Lidia Iwanowna w "Szkarłatnej wyspie" Michaiła Bułhakowa, Pani Mącka w "Żołnierzu królowej Madagaskaru" Juliana Tuwima.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Pakujemy manatki

Komedia

Przede wszystkim, jak się czyta czy ogląda Levina trudno się oprzeć wrażeniu, że to jest właśnie o mnie i to pewnie jest jedna z przyczyn jego popularności.

Druga wynika być może z faktu, że lubimy opowieści, które są niejednoznaczne gatunkowo, a oglądając Levinowskie historie, widz z jednej strony ma poczucie, że to jest komedia, a z drugiej, że to tragedia, śmieje się, by za chwilę się wzruszyć. Spektakl może na pierwszy rzut oka przypominać telenowelę, ale w rzeczywistości opowieści Levina są dużo głębsze. Pakujemy manatki ma przecież podtytuł „komedia na osiem pogrzebów”. W samym pogrzebie oczywiście nie ma nic śmiesznego, ale już osiem pogrzebów pod rząd, takie ich celowe nagromadzenie, może wywołać specyficzny uśmiech. Te pogrzeby zaczynają nam bowiem wówczas uświadamiać absurd życia. Chcąc nie chcąc zaczynamy się pytać, do czego nas to wszystko prowadzi i wtedy pojawia się prosty wniosek, że życie prowadzi do śmierci. I jak się nad tym głębiej zastanowić to jest to groteskowe i paradoksalne. O tym też jest Pakujemy manatki.

Szczegóły

Trzy razy Piaf

Musical

Przedstawiamy spektakl muzyczny opowiedziany piosenkami Edith Piaf według wizji, scenariusza i reżyserii Artura Barcisia. W słynną artystkę wcielają się trzy aktorki wyłonione w ogólnopolskim castingu, reprezentujące trzy fazy burzliwego życia francuskiej piosenkarki (Piaf kolejno Młoda - Anita Kostyńska, Zakochana - Patrycja Zywert-Szypka i Zmęczona - Anna Świetlicka).

Nieprzeciętna biografia słynnej Edith Piaf spalającej się w płomieniu sławy i miłości wśród pokus współczesnego świata to inspiracja do stworzenia sztuki wiodącej wykonawców i publiczność od skrajności w skrajność. Mało która historia potrafi z taką intensywnością i częstotliwością wzbudzać kolejno tkliwość, łzy, śmiech, a nade wszystko wzruszenie. Fabuła i nastrój spektaklu budowane są poprzez teksty kolejnych piosenek w ujmujących polskich tłumaczeniach Marcina Sosnowskiego, Andrzeja Ozgi, Hanny Szczerkowskiej, Jerzego Menela i Wojciecha Młynarskiego. Oprawa dźwiękowa i koncepcja wizualna, uzupełniające grę trzech aktorek, opracowaną przez reżysera Artura Barcisia - niczym trzy muzyczno-teatralne etiudy - sprawią, że scena przeobrazi się w jedną z francuskich kawiarń, wśród zgiełku których rozwijała się kariera jednej z najbardziej wyrazistych postaci francuskiej i światowej muzyki. Spektakl przedstawiany jest z towarzyszeniem orkiestry Teatru Muzycznego w Lublinie pod dyrekcją Piotra Wijatkowskiego, ze specjalnie zaaranżowaną muzyką utworów śpiewanych przez legendarną Edith Piaf. To prawdziwa gratka dla melomanów i sympatyków piosenki – nie tylko francuskiej.

Szczegóły

Makbet

Tragedia

Makbet nosi w sobie te stany, które w konsekwencji prowadzą do jego unicestwienia. Droga, przez którą przechodzi, zmienia nie tylko jego psychikę, ale i przestrzeń, którą się tak narkotycznie żywi. Jest ona uwodząca, niebezpieczna i nieodwracalna.

Matnia, w którą wpada nasz bohater dostając pierwszy komunikat podczas spotkania z wyrocznią, jaką są wiedźmy jest nieodwracalna. To one zasiały niepokój, ale i fascynację tym co ma się zdarzyć w życiu „Makbeta”. Jedno wydarzenie rodzi następne. To pasmo pozornych szczęść i prawdziwych nieszczęść, w które zaplątuje się człowiek żądny władzy i sukcesu.

Pomocną dłoń na tej drodze podaje mu osoba najbliższajaką jest Lady Makbet. To więcej niż podanie ręki, to raczej presja konsekwentnie realizowana przez bezwzględną kobietę, która świadoma swojej przewagi wynikającej z jej natury, mobilizuje bliską sobie osobę do dalszych szaleńczych decyzji. Obydwoje brną ku przepaści, na dnie której przegląda się w lustrze śmierć. To ona zbiera swoje żniwo w tej mrocznej komnacie, w której jedynym światłem jest odbita kropla krwi. Czerń i czerwień to symbole, przez które wędrują bohaterowie Szekspira, nieświadomi, że wypełniona barwą karminu otchłań topi ich w swoich odmętach. Niewinnie ujawniony na początku wydarzeń los, wieńczy klamra, która chciałoby się by była tylko snem.

Szczegóły