Anna Próchniak - zdjęcie

Anna Próchniak

7,2 / 10

4 oddane głosy

Data urodzenia:
22-12-1988 (31 lat)

Polska aktorka, uczęszczała do szkoły baletowej. W 2013 ukończyła Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera (PWSFTviT) w Łodzi. W 2012 roku wspólnie z Joanną Osydą otrzymała nagrodę w kategorii duet aktorski na VI Międzynarodowym Festiwalu Współczesnej Dramaturgii Kolada Plays w Jekaterynburgu za rolę Nataszy Wiernikowej w spektaklu "Marzenie Nataszy", w którym występowała na deskach warszawskiego Teatru Powszechnego. Za tę samą rolę otrzymała ex aequo z Joanną Osydą nagrodę dla Najlepszej Debiutującej Aktorki podczas 2. Festiwalu Debiutów „Pierwszy Kontakt” w Toruniu.

W 2012 roku zadebiutowała na dużym ekranie w filmie "Bez wstydu" w reżyserii Filipa Marczewskiego, gdzie wcieliła się w postać Romki – Irminy. W filmie wystąpiła u boku Mateusza Kościukiewicza. W 2014 roku zagrała jedną z głównych ról w filmie wojennym "Miasto 44" w reżyserii Jana Komasy, gdzie wcieliła się w postać Kamy. We wrześniu 2014 roku podczas 39. Festiwalu Filmowego w Gdyni za rolę Kamy otrzymała nagrodę Wschodząca Gwiazda Elle. W grudniu 2015 roku nominowana do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego za rok 2015 za rolę w filmie Miasto 44.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Król Edyp

Tragedia

Najdoskonalszy kryminał wszech czasów, jedno z najstarszych arcydzieł literatury dramatycznej, wzór tragedii doskonałej, pierwszy evergreen w historii dramatu. Do dziś krytycy są zgodni – napisany ok. 427 r. p.n.e. przez Sofoklesa dramat nie ma sobie równych. Oto tytułowy bohater rodzi się pod znakiem okrutnej klątwy: zabije własnego ojca, poślubi matkę i spłodzi z nią potomstwo. Aby uniknąć wyroku, rodzice porzucają małego okaleczonego Edypa w górach. Chłopiec jednak nie umiera tylko trafia na dwór króla Koryntu.

„Król Edyp” wraca na afisz Teatru Dramatycznego. Wcześniej dramat reżyserowali tu Ludwik René i Gustaw Holoubek. „To sztuka o okrucieństwie przypadku, przed którym nie mogą zabezpieczyć ani najlepsze dary natury i umysłu, ani najostrożniejsze przewidywania” – pisał o greckiej tragedii krytyk Jan Kott.

Szczegóły