Anna Lemieszek - zdjęcie

Anna Lemieszek

8,6 / 10

45 oddanych głosów

Data urodzenia:
10-03-1995 (24 lat)

Aktorka. Studentka Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Żyjemy w najlepszym z możliwych światów

Dramat

Przedstawienie powstało w ramach trzeciej edycji projektu "Muzeum Społeczne".

Fotoreporter “Ilustrowanego Kuriera Codziennego” uwiecznia cztery dziewczyny biegnące po plaży nieopodal Mostu Poniatowskiego. Zdjęcie powstało w 1927 roku i dzięki przedrukowi w przedwojennej gazecie przetrwało do dzisiejszych czasów.

Spektakl “Żyjemy w najlepszym z możliwych światów” to artystyczna interpretacja losów bohaterek przedstawionych na fotografii oraz opowieść o światach, które mogą się kryć za chwilą uchwyconą przez aparat. Wariacja na temat życia dziewczyn dwudziestolecia międzywojennego niepostrzeżenie zamienia się w opowieść o kobiecości, młodości i kryjącej się za nią wolności. A jaką historię kryją Wasze fotografie z nadwiślańskich bulwarów i klubokawiarni? Przedstawienie powstało w ramach trzeciej edycji projektu “Muzeum Społeczne”. W spektaklu wykorzystano wiersz “Autoportret” Kadii Mołodowskiej w tłumaczeniu Joanny Lisek oraz wiersz “Fotografia” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej.

Projekt „Żyjemy w najlepszym z możliwych światów” to trzecia odsłona cyklu „MUZEUM SPOŁECZNE”. Muzeum jest próbą artystycznej i społecznej redefinicji warszawskiej Pragi z perspektywy działań i wspomnień jej mieszkańców. Pierwszą edycje poświęciliśmy opowieściom i wspomnieniom pracowników Polskich Zakładów Optycznych, mieszczących się od początku lat 20. w budynku przy ul. Grochowskiej. W drugiej zajęliśmy się historią toru kolarskiego Orzeł. W ramach projektu powstał wówczas film dokumentalny oparty na archiwalnych materiałach i spotkaniach z ludźmi związanymi z Orłem. Dzięki zbiórce społecznej na portalu PolakPotrafi odbył się finał projektu „Nowe Dynasy”, będący imprezą rowerową z kolarskimi konkurencjami, warsztatami, koncertem, premierą filmu, wystawą zdjęć, rowerowym przejazdem przez opuszczone obiekty sportowe i otwarciem mini welodromu. W ramach trzeciej edycji MS Studio Teatralne Koło uruchomiło poszukiwania bohaterek z przedwojennego zdjęcia zrobionego nad Wisłą.

Rozmawiamy z seniorami, prowadzimy badania we współpracy z Muzeum Warszawy. Równolegle artystyczną interpretacją zdjęcia czyli ze spektaklem “Żyjemy gdzie indziej”, powstał scenariusz do filmu dokumentalnego o naszych poszukiwaniach pt. „Jedyna możliwość” w reżyserii Joanny Kuźmienko (premiera 16 stycznia 2017). Wciąż poszukujemy wszelkich informacji o fotografii i miejscu, w którym została wykonana. Jeśli wiesz cokolwiek na temat historii dziewczyn lub autora/autorki fotografii – prosimy o kontakt. Może to czyjaś babcia, może jakaś postać pojawia się też na Waszych starych fotografiach? A może potrafisz pomóc nam w ustaleniach, kto niemal 90 lat temu stanął za obiektywem aparatu? Ważne są dla nas również przedwojenne i powojenne wspomnienia warszawiaków z nadwiślańskich plaż.

Szczegóły

marat/sade

Dramat

MARAT/SADE czyli NIE DO KOŃCA O WARIATACH

W latach 60tych sztuka Marat/Sade opowiadała o wariatach, którzy wykrzykują hasła odzwierciedlające prawdziwy obraz świata. Ostre polityczne i społeczne diagnozy bezpiecznie chowały się w trzech ramach: Rewolucji Francuskiej, zakładu dla obłąkanych i teatru w teatrze.

Dziś wariaci nie są potrzebni. Racjonalne słowa, padające z ust bohaterów wyjętych z naszych czasów, stają się obrazem szaleństwa pozornie zdrowej rzeczywistości. Szaleństwo normalności osiąga skalę, której nie ma nawet w zakładzie psychiatrycznym.



KAKOFONIA REWOLUCJI czyli ZŁO ZŁEM ZWYCIĘŻAJ

Chaotyczna struktura sztuki tworzy niekończący się ciąg sporów dotyczących kształtu świata, społeczeństwa i jednostki. W czasach indywidualizmu rozumianego szerzej, niż Sade’owska rewolucja seksualna, konstrukcja świata oparta na ujednoliconych siłą masach wydaje się ryzykowna, jednak język Marata, chwiejnego wewnętrznie demagoga, brzmi wyjątkowo aktualnie. Jego rozumowanie i manipulacje, uprawianie polityki antagonizującej społeczeństwo, opartej na nieustannym wskazywaniu wroga, na eliminacji politycznych przeciwników, na populizmie i moralnej wyższości, zderza się ze skrajnym egotyzmem Sade’a. Zakochanie w sobie, ironia, odrzucanie wszelkich wartości i negowanie społecznych struktur nie mogą jednak skutecznie wyzwolić świata z rąk zorganizowanych demagogów. Czy jesteśmy zatem skazani na rzeczywistość pozbawioną bohatera pozytywnego, skoro normalność oznacza wojnę, polityczną agresję, demagogię, wielostronne okopy, kpinę, cynizm i nienawiść, która leży u podstaw wypaczonej miłości ojczyzny?



GALERIA OSOBLIWOŚCI

Bohaterowie sztuki prowadzą swoje własne wojny. Marat, Sade, Corday, Coulmier, Roux, Simona, Wywoływacz, Duperret – każdy z nich ma swój własny plan, pomysł na siebie, sposób na rewolucję. Ich narzędzia to demagogia, nihilizm, nienawiść, pogarda, frustracja, manipulacja, ironia. Razem tworzą nowy zestaw grzechów głównych, przenikający się nawzajem w umownej przestrzeni zakładu, którego nie mogą opuścić. Spektakl, który odgrywają, jest poszarpany, wypada z teatralnych ram, a wariactwo ich niewiele różni się od norm polityczno-społecznego kotła naszych czasów.

Czy jednak pacjenci naszego zakładu to młodzi ludzie, zachowujący swoją młodzieńczą energię, wkomponowani w trudną współczesność, pogubieni i szukający swojego głosu, poglądów i autorytetów – czy też to tylko groteskowe figurki w rewolucyjnej szopce?



BOHATER ZBIOROWY

Jeśli do tej menażerii osobliwości dodamy bohatera zbiorowego, czyli reprezentowany przez Polpocha, Kokol i Rossignol lud, który podąża – często ślepo – za wykrzykującymi zgrabne hasła prowodyrami, lud kapryśny, pochopny i zmienny w swoich osądach, lud, który rzadko kiedy do końca osiąga pełne spektrum społecznych i politycznych zjawisk, balansujący na granicy zrozumienia – jeśli ten lud stanie się równoprawnym bohaterem dyskursu – wtedy dopełni się obraz świata, który codziennie oglądamy za oknem, naszego rodzimego zakładu w Charentonie.



NIEŚMIERTELNE MECHANIZMY

Rzeczywistość pod wieloma względami się zmieniła w stosunku do lat 60tych, kiedy powstał tekst sztuki, jednak mechanizmy działania społeczeństwa, narodu i polityki, skupiającej się coraz agresywniej na tępieniu przeciwnika, są wciąż aktualne, nawet bardziej bezwzględne niż kilkadziesiąt lat temu. I choć niejasna jest ostateczna definicja rewolucji, społecznych tarć, choć nieznane są sposoby budowania idealnego świata, to warto dla przestrogi zanurzyć się w ponury świat współczesnego szaleństwa, tak zręcznie i lekko naszkicowany przez Petera Weissa.

Zapraszamy do Muzeum Szafotu, w którym grupa frustratów spróbuje odegrać historyczne zabójstwo Marata a jednocześnie opowiedzieć o polityczno-społecznych dewiacjach naszych czasów.

Szczegóły

Princess Ivona

Dramat psychologiczny

Przedstawienie, które jest zarazem międzynarodowym projektem edukacyjnym. W spektaklu opartym na „Iwonie, księżniczce Burgunda” Witolda Gombrowicza spotykają się znakomici, współtworzący historię polskiego teatru i filmu artyści – Barbara Wrzesińska i Daniel Olbrychski oraz studenci warszawskiej Akademii Teatralnej. Spektakl reżyseruje zaś Omar Sangare - polski aktor, reżyser i pedagog na stałe mieszkający w Nowym Jorku. Do współpracy przy „Princess Ivona” Sangare zaprosił m.in. Coby Chasmana-Becka, broadwayowskiego reżysera światła, współtworzącego także pokazy mody Toma Forda, oraz Pablo Arana Gimeno i Jorge Puerta Armentę, artystów Teatru Piny Bausch. Pierwotna wersja spektaklu była dyplomem studentów amerykańskiego Williams College. Rok później przedstawienie zostało przeniesione do Theatre Row w Nowym Jorku, gdzie gościło jako pierwsza profesjonalna inscenizacja Gombrowiczowskiej "Iwony, księżniczki Burgunda" w wersji anglojęzycznej na Manhattanie.

To nowa "Iwona..." — odkryta, podobnie jak i sam Gombrowicz, w świetle jego prywatnych zapisków zebranych w publikacji “Kronos”. Zapiski te mają charakter osobisty, nierzadko intymny, przybliżają do autora i inspirują do prób zrozumienia złożoności natury ludzkiej, jej wrażliwości i seksualności w świecie dzisiejszych norm społecznych.

Czy nasza świadomość ogranicza się do interpretacji powierzchowności w świetle tendencyjnych norm? Czy potrafimy zauważyć coś więcej, poza fasadą oczywistości? Czy nowa, inna percepcja pozwoli zauważyć człowieka na nowo, jego ukryte wartości i naturalną złożoność? Oto są pytania — a każde prowokuje do następnego.

Szczegóły

Studium o Hamletach

Dramat

Warszawska Akademia Teatralna i łódzki Teatr CHOREA realizują wspólnie projekt teatralny pt. „Studium o Hamletach”, wyznaczający współczesne myślenie o Szekspirze, poprzez pryzmat tekstów Wyspiańskiego i Grotowskiego.

Studenci II i III-go roku wydziału aktorskiego Akademii Teatralnej i aktorzy Teatru CHOREA pod kierunkiem Waldemara Raźniaka i Tomasza Rodowicza podjęli próbę zmierzenia się z tekstem „Hamleta” Szekspira, sięgając do zachowanych scenariuszy spektaklu Jerzego Grotowskiego z roku 1964, zatytułowanych „Studium o Hamlecie”, do recenzji i relacji aktorów Teatru 13 Rzędów oraz do tekstu „Studium o Hamlecie” Stanisława Wyspiańskiego.

„Chcieliśmy postawić siebie w tym punkcie, w którym stał zespół Grotowskiego ponad 40 lat temu. W punkcie niewiadomej, w punkcie rozdroża i zapowiedzi klęski w obliczu mierzenia się z wielkim tekstem.” (T. Rodowicz)

Premierowe prezentacje spektaklu Raźniaka i Rodowicza poprzedzone zostały sesjami prób i treningów fizycznych nawiązujących do metody Grotowskiego, pracą z tekstem Szekspira i wspólnym budowaniem dramaturgii spektaklu. Aktorzy sami wyszukiwali w dramacie Szekspira teksty najbliższe ich własnym doświadczeniom. Spektakl przekracza fabułę dramatu i jest wzbogacony o osobiste wypowiedzi aktorów dotyczące ich życiowych wyborów i własnej tożsamości.

Spektakl jest próbą odpowiedzi na pytanie kim dziś jest Hamlet? Dlaczego Grotowski za Wyspiańskim umieścił go na polskiej wsi, na cmentarzu? I najważniejsze: czy można dziś Grotowskim czytać Szekspira?

"Projekt nawiązuje do awangardy teatralnej lat sześćdziesiątych, którą reprezentował Teatr Laboratorium Jerzego Grotowskiego, co zbiega się z ogłoszeniem roku 2017 rokiem stulecia awangardy polskiej. Nie tworzymy jednak żadnej rekonstrukcji dzieła Grotowskiego. Zainspirowani odwagą i klęską tamtej próby szukamy własnej narracji i własnego ryzyka. Przekroczeniem typowych metod budowania spektaklu jest u nas sposób potraktowania tekstów zarówno Szekspira, Wyspiańskiego jak i Grotowskiego. Nikt do tej pory takiej próby nie podjął." (T. Rodowicz)

Szczegóły

Iluzje

Dramat

Iluzje stawiają pytanie o najgłębszy sens ludzkiej egzystencji. Uświadamiają, jak bardzo kruche jest wszystko, czego próbujemy się uchwycić.

„Ale kiedy będziesz umierać, to wspomnij, Sandro, te moje przedśmiertne słowa i wiedz, będę wtedy przy tobie. Moja miłość będzie z tobą. Nie wierzę w życie po śmierci. Wiem, że dziś moja droga zakończy się i dalszy ciąg nie nastąpi. Ale wierzę, wiem, Sandro, że miłość nie umiera, ona żyje wiecznie, nawet po nas nasza miłość będzie żyć. Nie mogę tego wytłumaczyć w sposób naukowy, ale czuję, że tak jest. Nie wierzę w mistykę, mówię o prostej, bardzo prostej rzeczy. Miłość to bardzo prosta rzecz dostępna dla nielicznych. Przeżyłem to życie, żeby się dowiedzieć – tak, miłość istnieje. Miłość to wielka siła. Miłość zwycięża śmierć.”
„Iluzje”, Iwan Wyrypajew, tłum. Agnieszka Lubomira Piotrowska

Cztery opowieści, a każda snuta z innej perspektywy. Opowieści o miłości? A co nią jest? Czy można ją budować i tworzyć szczęśliwy związek skrywając swoje największe pragnienia? W Iluzjach, które autor klasyfikuje jako komedię, spotykają się dwa małżeństwa, by mówić o uczuciach, o tym co ich łączy, a co dzieli. Ich historie są pełne humoru, troski i namiętności. Stawiają pytania o to do czego zmierzamy i co po nas zostanie.
Iwan Wyrypajew napisał Iluzje na czterech 30-35 letnich aktorów, którzy przedstawiają historię czterech osób po osiemdziesiątce – dwóch par małżeńskich u kresu życia. W Teatrze Collegium Nobilium opowiadać będą nie cztery, a jedenaście osób – studentów roku dyplomowego Wydziału Aktorskiego, którzy mają po dwadzieścia kilka lat. Co z tego wyniknie?

Reżyserowanie dyplomu traktuję bardzo odpowiedzialnie. Zastanawiając się nad wyborem tekstu kierowałem się przede wszystkim tym, ile mogę dać studentom, czy mogę ich w tej pracy czegoś nauczyć? Czy mogę dać im jakieś narzędzia, z którymi mogli się wcześniej nie spotkać, a które mogą przydać im się w przyszłości? Reżyserowanie spektaklu dyplomowego powinno być połączone z pedagogiką. Myślę, że to ciekawe zobaczyć, jak grupa młodych ludzi, przed którymi rozciąga się perspektywa całego życia opowiada o ludziach, którzy są na końcu tej drogi.
Wojciech Urbański

Szczegóły

REWIZOR. BĘDZIE WOJNA

Dramat

Niech żyją nowe, stare czasy!

Rewizor powrócił. I to ze zdwojoną siłą. Nie jest już jednak marnym urzędniczyną, który za sprawą nieporozumienia zasiał ferment w życiu zapomnianego miasteczka. Dzisiaj to wyrachowany polityk i manipulator – dla przejęcia władzy i upokorzenia przeciwników jest w stanie uciec się do najpodlejszych metod.
Artur Pałyga, jeden z najważniejszych współczesnych dramatopisarzy, dopisał do klasycznej komedii Mikołaj Gogola swoisty sequel. Rewizor. Będzie wojna! przedstawia niepokojąco znajomy, śmieszno-straszny obraz prowincji, gdzie każdy od każdego jest zależny. Prywatnie wszyscy mają coś za uszami, ale oficjalnie trwają w sieci rozmaitych zależności. Sytuacja zmienia się, gdy przybywa Chlestakow. Niewielka społeczność musi odpowiedzieć sobie na pytanie: do kogo będzie im lepiej przystać? Do trochę zagubionego, choć sprawdzonego Horodniczego, z którym łączą ich lokalne układy czy do przyjezdnego rewizora, zapowiadającego święto powrotu? Powrotu starych obyczajów, starych wartości i starych priorytetów.
Realna kwestia walki o władzę jest w dramacie Pałygi przesączona przez perspektywę oniryczną, wzbogacając całość o szczyptę abstrakcji. O władzy śnili wcześniej chociażby senator Nowosilcow w Dziadach, czy Henryk w Ślubie. Tym razem – wraz z tajemniczymi postaciami Czarnych Szczurów – dostajemy szansę zajrzenia do świata snu Horodniczego. Dzięki temu poznajemy nie tylko prowincjuszy, ale i jego rodzinę, czyli żonę Annę i córkę Marię z dzieckiem. One także staną się stawką w rozgrywce z Chlestakowem. Zmęczony władzą Horodniczy będzie musiał podjąć decyzję. Jaka postawa jest słuszna wobec wizji radykalizacji i powrotu zgodnej z aktualną linią przemocy? Czy da się jeszcze być przyzwoitym?
Oto sen, który przenika się z jawą.

Szczegóły