Anna Ilczuk - zdjęcie

Anna Ilczuk

7.8 / 10

22 oddanych głosów

Wiek: 37 lat

Absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu, 1 kwietnia 2000 zadebiutowała w teatrze. W latach 2000–2003 występowała z Grupą Artystyczną Ad Spectatores we Wrocławiu. Od 2004 występuje w Teatrze Polskim we Wrocławiu. W tym samym roku ukończyła studia we wrocławskiej filii PWST. Wtedy otrzymała również nagrodę im. Małgorzaty Napiórkowskiej „za młodziutki talent” przyznaną przez Wrocławskie Towarzystwo Przyjaciół Teatru. W 2004 za rolę Dvori w przedstawieniu Zabawy na podwórku otrzymała nagrodę ministra kultury na XXII Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi oraz Grand Prix Jury Młodzieżowego na XLIV Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. Znana z roli Emilii z serialu obyczajowego Pierwsza miłość oraz z roli Jolanty z serialu komediowego Świat według Kiepskich.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Chłopi

Dramat

Z monumentalnej powieści Władysława Reymonta Krzysztof Garbaczewski wyławia treści ekologiczne i emancypacyjne; śledzi związki człowieka ze światem przyrody, definiuje na swój własny sposób potrzebę i sens pracy. W wielopoziomowej inscenizacji konfrontuje idee pisarza z tymi współczesnymi, tworząc świat istot będących po części ludźmi, zwierzętami i robotami, które poszukują celu własnej egzystencji. Świat „Chłopów” Garbaczewskiego to także arena działania performerskiego, na której rozgrywają się dramaty społeczności funkcjonującej często w oparciu o przemoc wobec kobiet i relacje wykluczenia.

Uhonorowana w 1924 roku Nagrodą Nobla powieść przedstawia życie fikcyjnej wsi Lipce z końca XIX wieku. Czytana zwykle jako etnograficzny zapis przeszłości, dzisiaj na powrót odsłania swoją mitotwórczą potęgę i kreacyjną moc języka. Korzenie polskiej mentalności, jak opisuje to historyk Andrzej Leder, wywodzą się z folwarcznej relacji „tego, kto po bat sięga i tego, czyj grzbiet pod bat się pochyla”, a nawet sięgają jeszcze dalej – w głąb ludzkiego ducha, którego sens odnaleźć można w podporządkowaniu się odwiecznemu cyklowi natury.

Szczegóły spektaklu

Kram z piosenkami

Dramat

„Aż dziw, jak nie umiemy bawić się teatrem i jak mało mamy dlań miłości. Z większości postulatów, krytyk i kategorycznych żądań wyłania się ideał S c e n y pięknej nieraz i ambitnej, lecz nieodmiennie ponurej. Bo choć właśnie spośród uczniów Schillera wywodzi się większość naszych wybitnych realizatorów, prawie żaden z nich nie podziela miłości mistrza do owych pełnych uroku wodewilów, piosenek i tańców, które kojarzą się dziś niesłusznie z pojęciem lżejszej muzy, a które są przecież kwintesencją teatru” (Marta Fik).

Być może teatr wziął się z dytyrambu na cześć Dionizosa, lecz nasza kultura codzienna żyje piosenką i nie chodzi tylko o talent-show i Internet, ani nawet o radio. Leon Schiller zbierał codzienne piosenki podśpiewywane przez mieszczan, artystów i żołnierzy w pierwszej połowie XX wieku. W końcu wprowadził tę amatorską i popową twórczość na Scenę Narodową jako „Kram z piosenkami”. Zbiór ten wystawia się jednak rzadko i szczerze mówiąc, nikt tych piosenek nie pamięta. Wypadły z obiegu. Została za to po nich książka. Jak dostać się na scenę przy pomocy dawnych szlagierów? Czy można uczestniczyć, śpiewając swoją ulubioną piosenkę? Twórcy do współtworzenia spektaklu zaprosili mieszkańców Pragi.

Szczegóły spektaklu

Upadanie

Dramat

Upadanie to próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego współczesny świat tak się radykalizuje i gwałtownie skręca na prawo. Nie będzie to socjologiczna analiza, ale zniuansowana psychologicznie opowieść rodzinna. Schilling snuje niemal Czechowowską historię, w której pod pozorem rutyny codziennego życia, stopniowo odsłaniają się kolejne dramaty i uwikłania każdego z bohaterów, m.in. liberalnego profesora z homoseksualnymi skłonnościami, który nie jest w stanie wyzwolić się z toksycznego małżeństwa, jego znudzonej życiem córki, która spełnienie znajduje w konserwatywnym światopoglądzie, a także bezrobotnego nieudacznika, którego córka zachodzi w ciążę i zastanawia się nad jej usunięciem, czy młodego robotnika, który marzy o wyjeździe za granicę i rezygnuje z miłości, widząc w tym szansę na odzyskanie szacunku do samego siebie. Kolejne komplikacje tych jednostkowych historii, hipokryzja, zaniedbania i intelektualne lenistwo prowadzą do dramatu.

„Chciałbym, żeby widzów, oprócz jednoznacznych aluzji politycznych, prowokowały też reakcje ludzkie. Jeśli pojawi się jakikolwiek problem, najważniejszy jest człowiek, który za nim stoi. Trudno jest tak dostroić sztukę, żeby każda postać reprezentowała jakąś prawdę i żebyśmy jednocześnie czuli do każdego lekką niechęć. - Tak, abyśmy lubili ich, zgadzali się z nimi, ale też żeby nas niepokoili, wytrącali z równowagi. Aby widz gubił się w prawdach i nie wiedział po czyjej stronie stoi.” / Árpád Schilling

Szczegóły spektaklu