Aneta Wirzinkiewicz - zdjęcie

Aneta Wirzinkiewicz

8,3 / 10

67 oddanych głosów

Wiek: 39 lat

Absolwentka krakowskiej PWST z 2005 roku. Od 2006 roku należy do zespołu Teatru im. Żeromskiego w Kielcach, na deskach którego zagrała między innymi Dorynę w „Tartuffe albo szalbierz” (Moliere, reż. G. Chrapkiewicz), Wiktorię w „Macicy” (M. Wojtyszko, reż. P. Szczerski), Żonę i Kobietę I w „Pijanym na cmentarzu” (wg prozy M. Hłaski, reż. P. Sieklucki) oraz Wdowę II we „Wdowach” (S. Mrożek, reż. P. Szczerski). Grała także w teatrach krakowskich: Avant Teatr (m.in. Matkę w „Ohne Titel” I. Villqista w reż. P. Siekluckiego), Teatrze Ludowym Kraków-Nowa Huta (m.in. Patrycję w „Bajzlu” K. Czeczota w reż. P. Jędrzejasa)i Teatrze Nowym (w spektaklu „Griga” A. Czechowa w reż. P. Siekluckiego), a także w Teatrze im. Jaracza w Olsztynie (Dziennikarkę w „7 sekund/In God we trust” F. Richtera w reż. P. Jędrzejasa) oraz w Stowarzyszeniu Teatralnym N50,18 E18,46 w Zabrzu (Wróżkę, Kierowniczkę Burdelu, Kobietę w metrze, Barową dziewczynę i Glennę w „Edmond” D. Mameta w reż. Piotra Jędrzejasa).

Ma na swoim koncie rolę w „Korowodzie” Jerzego Stuhra. W 2005 roku w Łodzi na XXIII Festiwalu Szkół Teatralnych otrzymała nagrodę specjalną ZASP za rolę Marty w przedstawieniu „Romeo i Julia” Williama Shakespeare'a w reżyserii Ewy Kutryś oraz role Duni Szustrowej, Niańki i Służącej w przedstawieniu „Choinka u Iwanowów” Aleksandra Wwiedenskiego w reżyserii Bogdana Hussakowskiego w PWST w Krakowie. Jest również lauretaką Nagrody Loży dla najbardziej obiecującego, młodego aktora spoza Krakowa, ale z terenu krakowskiego oddziału ZASP (2007) oraz Dzikiej Róży dla najpopularniejszej aktorki w sezonie 2006/2007 przyznanej w XV Plebiscycie Publiczności (Kielce, 2007).

W Laboratorium Dramatu brała udział w czytaniu „TRAMTADRADY” Roberta Utkowskiego w reżyserii Piotra Jędrzejasa oraz „Karpia po żydowsku” Tomasza Kaczmarka w reżyserii Piotra Siekluckiego.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Świadkowie

Tragedia

„ — Głupota przybiera rozmiary normalne.
— Nieskończoność jest krótsza od nogi Sophii Loren”.

„Świadkowie”, siedzący na kanapie i dryfujący po wodzie życia, bo wygodnie jest tak siedzieć i omijać niebezpieczne wysepki, wierni tekstowi Tadeusza Różewicza, „Świadkowie albo nasza mała stabilizacja”, odkrywają, jak bardzo chcemy być szczęśliwi, a jak trudno tę pełnię szczęścia osiągnąć.

Spektakl krakowskiego Teatru BARAKAH, będący pierwotnie przedstawieniem dyplomowym aktorów, to pełna humoru, ale też bolesna opowieść rzucająca w widza pytaniami o to, kim jest świadek, co się dzieje, gdy sami stajemy się świadkami, ale naszego życia i czy przypadkiem my sami nie zostajemy na własne życzenie w tych swoich własnych życiach uwięzieni. A na co dzień obserwujemy, naprawiamy, psujemy, ale głównie dążymy do tego, by nam się jednak dobrze żyło i na potrzeby tego dobrego, wygodnego, bezpiecznego życia uprawiamy stabilizację, taką naszą małą stabilizację.

Szczegóły

Wiśniowy sad

Dramat

Rosyjska arystokratka Raniewska, wraca z Paryża do prowincjonalnej posiadłości, której istotną część stanowi tytułowy wiśniowy sad. Majątek staje się areną dla wewnętrznego konfliktu bohaterki, która waha się między sprzedażą a utrzymaniem ziem rodzinnych, jednocześnie próbując dokonać rozrachunku z bolesną przeszłością.

Sztuka jest obrazem podupadłej arystokracji, która staje w obliczu rozpadu relacji międzyludzkich i dewaluacji panującego systemu. To opowieść o ucieczce przed życiem w świecie, gdzie nikt nie potrafi wziąć odpowiedzialności za swój los, utrwalając fikcję i karmiąc się iluzją.

„Wiśniowy sad” oczami reżysera: „dla mnie to opowieść o marnowaniu wspólnego dobra, którym tu symbolicznie jest rodzinny majątek ze starym domem i sadem. Przyglądając się bohaterom Czechowa, zastanawiam się, dlaczego nie potrafimy porozumieć się w ważnych sprawach i podjąć wspólnego działania. Czy nie umiemy dostroić się do „nowych czasów”, zrozumieć, że zmieniający się świat wymaga innych zasad, idei? Czy poszukiwanie osobistego szczęścia i tzw. life style uniemożliwia zaangażowanie się w sprawy dotyczące także innych? Przecież wszyscy chcemy dobra…”

Szczegóły

Zaucha. Welcome to the .PRL

Muzyczny

27 października 1991 roku. Andrzej Zaucha budzi się w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie. Przeżył, choć zastanawia się, czy nie wolałby dołączyć do swojej ukochanej żony Elżbiety. W śpiączce słyszał jej głos, który prowadził go będzie przez nadchodzące lata, gdy pierwsze wolne wybory wygra Partia Nowych Światłych Socjalistów, a sam Zaucha niczym Forrest Gump będzie regularnie wpływał na losy świata. W poszukiwaniu remedium na nieznośną samotność, kultowego piosenkarza pochłonie jego własna dobroduszność, dla której zadowolenie słuchaczy to za mało.

W spektaklu muzycznym „Zaucha. Welcome to the .prl” wystąpi nie tylko Andrzej Zaucha, ale i między innymi Wisława Szymborska, Matka Teresa, Jacek Cygan, Edyta Górniak, Jurek Owsiak, Bogusław Wołoszański, Borys Jelcyn, a nawet Freddie Mercury czy sam Jezus. Na pytanie czy będzie można usłyszeć „Czernego Alibabę” – nie odpowiemy.

Szczegóły

Widnokrąg

Dramat psychologiczny

"Widnokrąg” Wiesława Myśliwskiego to jedna z najpiękniejszych polskich epopei poświęconych wsi, o czym świadczy choćby przyznana przed laty Nagroda Nike. Jest to opowieść subiektywna i w wielu wątkach autobiograficzna, a jednocześnie niezwykłej urody świadectwo „tamtego czasu” i „tamtego miejsca”. Autor wspominając losy swoich bliskich i własne, ukazuje jednocześnie szersze społeczne tło, którym jest wieś i małe miasteczko w okresie wojennym i w II połowie XX wieku.

Podążając za wpisaną w powieść proustowską melancholią twórcy przedstawienia pragną zadać pytanie, czy utracony czas młodości i dzieciństwa głównego bohatera, nie jest jednocześnie wspomnieniem odeszłej w niebyt chłopskiej kultury? Czy w dobie globalizacji, internetu, swobodnego przemieszczania się pomiędzy wsią i miastem, wieś pozostała tym samym miejscem, co kiedyś? Czy zachowała swoją kulturową odrębność czy też jej mieszkańcy wrośli raczej w miejską kulturę i to z nią wolą się utożsamiać? A może nie doceniamy chłopskości, może jest ona w naszym myśleniu i mentalności bardziej obecna, niż chcemy to sobie uzmysłowić?

Szczegóły

BEM! Powrót Człowieka-Armaty

Musical

Musical, który jest ukłonem w stronę naszej historii. Chcemy pokazać Państwu nieznane oblicze jednego z największych bohaterów Polski i Węgier.

Ale nie ma się czego obawiać: to nie będzie „akademia ku czci”, a raczej szalony rajd, historyczny „roller coster” przez zakręty XIX-wiecznych dziejów, z paroma wycieczkami w stronę współczesności. No i oczywiście dobrze zrobiony musical – zabawny, czasem poruszający, zawsze nasycony znakomitą muzyką Wiktora Stokowskiego i intrygującymi tekstami Macieja Łubieńskiego.

Co ciekawe, "BEM!" jest koprodukcją aż trzech teatrów: Syreny, Pożaru w Burdelu i Teatru im. S. Żeromskiego w Kielcach, i we wrześniu cała inscenizacja zostanie przeniesiona do Kielc. Następnie będzie „podróżować” pomiędzy naszymi miastami.

Szczegóły

Hańba

Dramat

Adaptacja sceniczna jednej z najbardziej znanych i cenionych powieści J.M. Coetzee’ego – noblisty i dwukrotnego zdobywcy Nagrody Bookera. Akcja książki rozgrywa się w RPA, a tytułową hańbę można interpretować zarówno jako stan, w którym znalazła się ojczyzna autora zaraz po upadku apartheidu, status wyrzuconego z uczelni za seksualne nadużycie profesora, jak i immanentną ludzką ułomność. Coetzee w fascynujący sposób, bezpośredni a zarazem niezwykle powściągliwy, łączy w powieści wątki historyczne, społeczne, etyczne i egzystencjalne. Dla twórców przedstawienia kluczowy będzie temat odpowiedzialności i empatii, etycznych oraz wyobrażeniowych granic i ograniczeń. W kontekście ostatnich debat wywołanych akcją #metoo opisywane przez Coetzeego przemocowe relacje w sferze zawodowej i prywatnej nabrały szczególnej mocy. Nie chodzi o publicystyczny komentarz na temat tych wydarzeń, lecz o namysł nad granicami wyobraźni. Dotyczy on zarówno sfer etyki, jak i samego teatru.

Spektakl przeznaczony wyłącznie dla widzów dorosłych.

Szczegóły

My z ZMP

Rewia

„My z ZMP – komunistyczna rewia” to opowieść o organizacji z przełomu lat czterdziestych i pięćdziesiątych do której należało niemal 100 procent uczniów i studentów. Jej przesłanie brzmiało: „Od młodych ludzi zależy przyszłość naszego kraju, przyszłość socjalizmu, który młode pokolenie przeobrazi w powszechny dobrobyt i powszechne szczęście”.

Jerzy Urban, który w latach czterdziestych jak wielu młodych ludzi swą karierę polityczną i dziennikarską rozpoczynał w w szeregach komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej wyznał: „Wstępowałem do ZMP jako organizacji młodzieżowej kontestacji. Przeciw mieszczaństwu, przeciw płaskości bezideowego życia, przeciw religii, wyzyskowi. Praktykowaliśmy wolną miłość, palili papierosy i pili wódkę. Robiliśmy to, czego nie wolno”. A stojący dziś na przeciwległym biegunie wieszcz prawicy, Jarosław Marek Rymkiewcz, w jednym z wywiadów powiedział: „Wiedziałem że Stalin jest nieśmiertelny i jest chorążym pokoju. Myśl, że to jest zbrodniarz chyba w ogóle nie mogła się pojawić w takiej głowie jaką wówczas miałem”. Zaś na wiecach i pochodach krzyczał: „Precz z papieżem, niech żyje Stalin!”.
Dzisiejsi adwersarze, budowniczowie demokratycznego ładu Drugiej RP, z entuzjazmem śpiewali „Naprzód młodzieży świata”, „Tysiące rąk, miliony rąk, a serce bije jedno”, zbierali na polach stonkę zrzuconą podstępnie przez amerykańskich imperialistów, budowali Nową Hutę i deklamowali na akademiach „Mądrość Stalina – rzeka szeroka”.

Szczegóły

Prędko, prędko...

Komedia

Na podstawie jednoaktówek Aleksandra Fredry.

Spotkanie dwóch wielkich twórców. Nowe spojrzenie na Fredrę – najwybitniejszego polskiego komediopisarza, prezentuje Mikołaj Grabowski, znakomity reżyser, aktor teatralny i filmowy, pedagog, profesor krakowskiej PWST, dyrektor wielu scen polskich, w tym Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie, laureat licznych nagród, między innymi gdańskiego Złotego Yoricka za najlepszą inscenizację dramatów Williama Szekspira za przedstawienie „Król Lear” czy Nagrody im. Konrada Swinarskiego, twórca uwielbianych przez publiczność spektakli, które przez dekady nie schodzą z afisza. Grabowski widzi w sztukach Fredry wątki dotąd pomijane. Postaci z ostatnich komedii hrabiego nie cechuje już XIX-wieczny etos. To ludzie zaślepieni kultem pieniądza, moralnie i ideowo wyjałowieni.

Szczegóły

Griga

Tragikomedia

Raz jest śmiesznie, raz smutno. Wszystko w klimacie starej Rosji, z piosenkami, gadżetami i zapachem śledzia w occie.

W zapadłej wsi gdzieś w Rosji, w rozlatującej się chałupie, w której jeszcze tylko wódki i śledzi w occie jest pod dostatkiem, na urodzinach u Grigi spotyka się troje przyjaciół z czasów studiów. Alkohol leje się strumieniami, a każdy wypity kieliszek rozwiązuje języki i – jak to u wschodnich sąsiadów bywa – otwiera dusze. Przyjaciele na zmianę to kłócą się, to znów godzą. W jednej chwili żartują i popadają w melancholię. I wspominają…

Żadnego z nich matuszka Rosija nie rozpieszczała, każdy w jakimś stopniu zmarnował sobie życie. Młodzieńcze marzenia o świetlanej przyszłości zastąpiła gorzka rzeczywistość. To, co ich otacza, jest tak przygnębiające, że na trzeźwo tego „nie rozbieriosz”. Więc piją, piją na umór i tęsknią do czegoś, co jest lepsze, bo to, że lepsze gdzieś na nich czeka, jest pewne jak potworny kac nazajutrz rano.

Szczegóły