Andrzej Franczyk - zdjęcie

Andrzej Franczyk

8,8 / 10

32 oddanych głosów

Data urodzenia:
31-03-1959 (63 lat)

Aktor teatralny, filmowy i telewizyjny.

W latach 1983 - 1984 zatrudniony w Teatrze Polskim w Szczecinie, od 1984 do 1985 roku w Teatrze Współczesnym w Szczecinie. Od roku 1985 stale występuje na deskach krakowskiego Teatru Ludowego. Występował także w wielu produkcjach teatru telewizji i w produkcjach filmowych. W roku 2005 otrzymał nagrodę za rolę w spektaklu "Mąż mojej żony" na IX Festiwalu Komedii TALIA w Tarnowie.

W Teatrze Łaźnia Nowa wystąpił w spektaklach "Cukier w normie" w reż. P. Waligórskiego (premiera: 16.04.2005) i "Mieszkam tu" w reż. J. Papisa (premiera: 3.05.2005).

Spektakle z udziałem tego aktora:

Mistrz i Małgorzata

Dramat


Spektakl przeznaczony dla widzów dorosłych.


Jaki diabeł skusił Adaptatora powieści Michaiła Bułhakowa, że podjął próbę zmierzenia się z kultowym tekstem i zrozumienia jego autora i świata, z którego wyrosła ta opowieść? Świata, który wydawało się, że ma być już wolny od „opium dla ludu”, a jednak…

Czy Diabeł w Moskwie Bułhakowa nie był bardziej prawdziwy niż w dzisiejszym Krakowie? Czy niewiara Bułhakowa nie była bardziej metafizyczna niż wiara dzisiejszych „wierzących”?

Diabelski korowód świty Wolanda przybył do miasta. Chce je poznać, dowiedzieć się jak żyją ludzie, w co wierzą, co jest dla nich ważne, co lepsze: cuda czy apokalipsa? Tytułowy Mistrz to pisarz, Małgorzata zaś wierzy w jego pisanie i jest gotowa na wszystko, żeby je ocalić. Ale o czym jest jego powieść? Główni jej bohaterowie to Jeszua i Piłat. A diabeł obserwuje, miesza i sprawdza.
W co wierzycie dzisiaj? W co wydaje wam się, że wierzycie? A w diabła też nie? A ci co nie wierzą w nic, po co żyją? Myślicie, że jak umrą stare religie, nadejdzie ateizm? Bułhakow mówił o sobie, że jest mistykiem. Nie magia go zajmowała, ale mistycyzm. Jak być mistykiem w świecie, który nie wierzy? Ano tak.

Adaptator przeszedł z Mistrzem Bułhakowem całą drogę tworzenia, ale czy i jak wierzy dziś w Twórcę?

Szczegóły

Andżej Śniegu/Monodram łobuzerski wzniosły

Monodram

"Andżej Śniegu" to impresja autobiograficzna, monodram autorstwa i w wykonaniu legendy nowohuckiej sceny - Andrzeja Franczyka. To szczera i pozbawiona masek opowieść, spowiedź, wyznanie, nie pozbawione jednak pewnej dozy humoru. Autor i aktor jednocześnie podejmuje ze sceny niezwykle intymną i osobistą rozmowę z widzem.

Andrzej Franczyk, to już niemłody aktor – dziwoląg… Sam sobie napisał sztukę. Zdaje się, że w historii Teatru Ludowego nie było tego typu zuchwałości artystycznej… W Ratuszu nieobecny przez 6 lat. Ostatnia ratuszowa rola, to Zeflik w „Mężu mojej Żony”. Mówi, że był na misji w tajemnych krainach… Po drodze festiwal filmowy w Tokio a tam nominacja w kategorii Najlepszy Aktor za rolę Celnika w „Border Crossing”… Hmmm… Ale czy to prawda ?

Ta opowieść zawróci ci w głowie jak pierwsza randka… Pies cię wyciągnie półżywego z przerębli… Ogrzeje bieszczadzkie ognisko do którego w gości przybiegną Biesy i Czady. Polecisz nad Nowym Jorkiem helikopterem na nocny patrol… Byłeś kiedyś na meczu siatkówki Brazylia – Serbia? Nie? No to emocje przed tobą! Jesteś silny. Ukończysz bieg po bezdrożach Nowohuckiej Sawanny… Lubisz się pośmiać? Nieszczęsny libero Horhe, serwami jak pociski z Abramsa, zabije w tobie ponuraka! A późnym wieczorem przyjadą aktorzy z Hamletem… Ożyją mury Ratusza. Słowa Mistrza i dźwięki muzyki unosić się będą nad zdumionym Krakowskim Rynkiem… Ktoś ci kiedyś powiedział, że „nie nadajesz się na widza?” ależ bzdura! Nigdy nie słyszałem niczego głupszego!!! Przyjdź. Powędrujemy razem…

Szczegóły

Pippi

Dla dzieci

Nazywa się Pippilotta Wiktualia Firandella Złotomonetta Langstrumpf. Ma 9 lat i zna ją każdy. Jej mama mieszka na chmurce w niebie, a tata pływa po morzach i oceanach. Nie słynie z tego, że lubi chodzić do szkoły, ani z tego, że jest posłuszna dorosłym. W szkole nie pojawia się prawie wcale, a być posłusznym i grzecznym? To przecież okropne słowa! I cóż one właściwie znaczą? Poznajcie najsilniejszą dziewczynkę świata, z torbą pełną złotych monet, z rudymi warkoczykami i tysiącem piegów. Poznajcie jej przyjaciół, konia, z którym mieszka w willi Śmiesznotce, niezwykłe przygody, małpkę Pana Nilsona i wszystkie niestworzone historię, które opowiada. Ale pokochacie ją bardzo! Jak wszyscy na całym świecie. I bardzo zapragniecie stać się tacy jak ona, chociaż na parę chwil, choćby na czas podwieczorku. Oto ona. Po prostu Pippi. Kultowa postać dzieci, młodzieży i dorosłych w roztańczonym i rozśpiewanym spektaklu dla widzów od lat 3 do 103.

Szczegóły

Tożsamość Willa

Tragikomedia

Kucharka z Kombinatu, Ronald Reagan i Lenin na jednej scenie. Niemożliwe?
A jednak! Znane z absurdalnego poczucia humoru siostry – Gabriela i Monika Muskały - w swoim najnowszym spektaklu, zabierają nas w surrealną i pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji podróż po Nowej Hucie. Nie dziwi więc, że na placu Centralnym spotykamy dawnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, w Emausie – Agnieszkę z „Człowieka z marmuru”, a u psychologa – pomnik Lenina, który stracił pamięć. To, co przeszłe miesza się z teraźniejszością w zaskakujących i tragikomicznych wydarzeniach.

Jeśli jesteście głodni humoru, chodźcie z nami na pierogi do Stylowej, na ryby nad Zalew Nowohucki lub weźcie udział w sentymentalnym spotkaniu po latach, na którym ludzką formę przybiorą takie ikony Nowej Huty jak: Bar Centralny, Meksyk czy zliftingowany Dom Młodego Robotnika.

Szczegóły

Rewizor. Będzie wojna! | #WspieramKulture

Tragedia

Link do bezpłatnej transmisji znajdziesz na Facebooku Teatru Ludowego: KLIKNIJ TUTAJ

Mikołaj Gogol w „Rewizorze” demaskuje układy funkcjonujące w każdym społeczeństwie i systemie. Artur Pałyga przystawia naszej rzeczywistości gogolowskie lustro. Na ile jesteśmy w stanie się w nim przejrzeć i rozpoznać? Tym bardziej, że lustro wydaje się być rodzajem krzywego zwierciadła. A może to świat już tak bardzo wypadł nam z formy. To już nie pierwszy ani drugi, tylko kolejny rewizor, który przyjeżdża do miasta. Wszyscy mieszkańcy są zmęczeni wciąż powracającą historią i nikt nie chce zajmować się Rewizorem. Ale On wie jak do siebie przekonać. Popisy taneczne, wokalne i kulinarne, w ramach wszechobecnych talent show to już przeżytek. Najbardziej trendy jest teraz wojna "Z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie". Tylko, że ten śmiech znaczy już coś kompletnie innego.

Szczegóły

Jakobi i Leidental

Jednym z najpopularniejszych ostatnio w Polsce dramaturgiem jest izraelski pisarz o polskich korzeniach, Hanoch Levin. Jego bohaterowie to wrażliwcy, zmagający się z niespełnieniem, samotnością, strachem przed śmiercią, którzy potrafią jednocześnie wzbudzić śmiech i łzy. Groteskowi, a jednak sympatyczni, uwikłani w międzyludzkie zależności, tęskniący za miłością i życiem przez duże „Ż”.
„Jakobi i Leidental” Levina jest jednym z tzw. „dramatów samotnych serc”. Dwaj przyjaciele w średnim wieku, spędzający od lat czas na piciu herbaty i grze w domino, przestają być przyjaciółmi, kiedy jeden z nich postanawia zacząć żyć pełnią życia. Porzuca więc przyjaciela, by związać się z przypadkowo spotkaną, niebanalną – jak się mu wydaje – kobietą… Jednak zerwana przyjaźń u progu wielkiej miłości nie oznacza wyzwolenia z kompleksów i zależności od drugiego człowieka. Dawna przyjaźń staje się ryzykowną grą.
Komedia Levina jest dosadną i zabawną opowieścią o nieśmiertelnej nadziei na lepsze życie, której bohaterowie w liryczno-satyrycznych songach opowiadają o swoich tęsknotach.

Szczegóły

Mąż mojej żony

To dość niezwykłe zdarzenie, kiedy mężczyzna spotyka męża swojej żony. Trudno sprostać takiej sytuacji na trzeźwo. Wraz z ilością wychylanych kieliszków panowie, którym rzecz taka właśnie się zdarzyła, z zacietrzewionych wrogów stają się swoimi powiernikami.

Przechodzą od bladej wściekłości do melancholijnych zwierzeń. Choć dzieli ich status społeczny, to łączą intymne problemy, dotyczące w końcu tej samej kobiety. Znakomite dialogi, dowcip, życiowa mądrość i koncertowa gra duetu aktorskiego dopełniają tą intrygę rodem niemal z kroniki kryminalnej.

Szczegóły

Tartuffe albo Szalbierz

Tragedia

To arcydzieło francuskiej literatury dramatycznej i szczytowe osiągniecie komediowego geniuszu Moliera. Przedmiot godny dramatu pisarz zamknął w ramach komedii, która przez wieki nie straciła nic z aktualności. Taruffe, mistrz manipulacji, bigot-artysta w bogatym i zadufanym w sobie Orgonie znalazł wdzięczny obiekt swoich zabiegów. Kiedyś musiał żebrać, teraz dzięki swoim talentom jest rezydentem w zamożnym domu swego dobrodzieja z nadziejami na dalsze profity. Wszak na wydaniu jest posażna córka Orgona, a i zaniedbywana żona gospodarza przyciąga jego uwagę… Sam zaś Orgon zaślepiony bezkrytycznym uwielbieniem dla nowego przyjaciela ufa mu i wierzy bezgranicznie we wszystkim, obdarzając, na złość rodzinie, coraz to nowymi dowodami przywiązania.

Scena zdemaskowania hipokryzji Tartuffe’a to jedna z najświetniejszych scen w historii teatru – wyzwanie dla artystów i rozkosz dla widzów.

W jak niekonwencjonalny sposób zmierzył się z geniuszem Moliera czeski reżyser Tomas Svoboda (który na naszych scenach wyreżyserował już kilka znakomitych, także swojego autorstwa, komedii) przekonajcie się Państwo sami. Śmiech przez łzy? Tak! Ale żywiołowy i niepowstrzymany.

Szczegóły

Pół żartem, pół sercem

Komedia

Ta inteligentna komedia, jak sam tytuł sugeruje, inspirowana jest kinowym przebojem lat 50. ubiegłego wieku, „Pół żartem, pół serio” Billy`ego Willdera " z Marilyn Monroe, Jackiem Lemmonem i Tonym Curtisem. Podobnie jak w filmie, bohaterami są dwaj bezrobotni artyści. W tym przypadku - aktorzy.

Chałturzą na prowincji, prezentując z miernym skutkiem "skrócone wersje" szekspirowskich dramatów. Jednak kiedy bieda zagląda im w oczy, postanawiają wykorzystać swoje aktorskie umiejętności w życiu. Dowiadują się bowiem, że leciwa milionerka chce przekazać w spadku fortunę swoim zaginionym siostrzenicom, które ostatni raz widziała, kiedy były małymi dziewczynkami.

Dla aktorów brzmi to jak intratne wyzwanie. Prosty plan zaczyna się jednak komplikować. Na horyzoncie pojawią się kobiety, wobec których mężczyźnie trudno pozostać obojętnym, nawet jeśli właśnie ma na sobie damskie fatałaszki…

Szczegóły

Wychowanka

Pieniądze zawsze były motorem wielu nieprawdopodobnych historii. Zmieniały relacje między ludźmi w sposób niewiarygodny, a bywało, że sielanka stawała się niemal horrorem. Niezależnie od czasu historycznego, epoki i kostiumu mamona inspirowała najbardziej niepozornych szaraków tego świata.

Również polski romantyzm podszyty był tak dobrze znaną nam korupcją, szantażem, finansowym oszustwem, intrygami, dzięki którym co inteligentniejsi próbowali się łatwo wzbogacić… Niezwykle bystrym i ironicznym dokumentalistą tych sprytnie zawoalowanych poczynań zaściankowej szlachty i jej otoczenia był jowialny zdawać by się mogło Aleksander hr. Fredro.

Jego komedya seryo „Wychowanka” jest znakomitym thrillerem z wątkiem kryminalnym, trzymającym w napięciu do ostatnich minut.

Czyją bowiem córką, z jak dużym posagiem i jak znaczącym nazwiskiem okaże się wychowanka państwa Morderskich, Zosia, podobno Bajdulanka… Rozwiązanie może okazać się bardzo zaskakujące, nie tylko dla łowców posagów!

Szczegóły

Ballada o Nowej Hucie

Nowa Huta posiada genius loci, który inspiruje twórców. Co rusz powstają o niej filmy, książki czy wreszcie spektakle. Jej siermiężny urok uwiódł już niejednego.

Ostatnim z nich był Piotr Waligórski, który na scenie Teatru Ludowego przygotował „Balladę o Nowej Hucie”, mitologizując powszednią historię najmłodszej z dzielnic Krakowa i jednocześnie przywołując z pozoru szare, ale jakże barwne w swojej istocie rozśpiewane lata 70.

Nad głową filozofującego robotnika z Nowej Huty rozbrzmiewa energetyczna „Walentyna twist” Filipinek, nostalgiczna prośba „Tylko mnie poproś do tańca” Anny Jantar czy pełna żalu "Jaskółka" Stana Borysa– przeboje, które przed laty zwykła śpiewać cała sala!Tym bardziej, że śpiewać będą na żywo Marta Bizoń, Iwona Sitkowska, Jan Nosal, Mikołaj Chroboczek.

Ta śpiewająco opowiedziana historia Nowej Huty utrzymana jest w duchu komedii Stanisława Barei, jak „Alternatywy 4”, doprawiona nutka absurdu, dyskretnym wątkiem kryminalnym i podniesiona na piedestał świętości, „nowohuckiej świętości”, bo Pan Bóg wybrał sobie Nową Hutę, jako idealne miejsce, żeby się ludziom ukazać po raz ostatni…

Szczegóły