Alicja Kochańska - zdjęcie

Alicja Kochańska

8,5 / 10

30 oddanych głosów

Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie - Filia we Wrocławiu. Pracowała w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej oraz w Teatrze Polskim w Bydgoszczy. Od 1988 roku w zespole Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie.
Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Kartoteka

Tragikomedia

Główna postać - Bohater - przerzuca kartotekę własnego życia, zagląda raz w dalszą, raz w bliższą przeszłość.

Głównym motywem „Jaraczowej” inscenizacji będzie mierzenie się bohatera z oczekiwaniami. Była kobieta, obecna kobieta, dziecko, rodzice, a nawet naród — wszyscy się czegoś po nim spodziewają, a on nie czuje się sprawcą wszystkich przypisywanych mu win i broni swojej autonomii.

Szczegóły

Dziwka z Ohio

Tragikomedia

Sztuka Levina jest brawurowym seansem humoru, ekscytacji i mądrości.

W urodzinowy wieczór Ojciec szuka obiektu dla swojej namiętności. Wszystko stawia "na jedną kartę", by spełnić swoje pragnienie. Wraz z Synem i Dziewczyną z ulicy chciałby zrozumieć swoje przemijanie, odchodzenie, wygasanie. Spektakl z komedii przeobrazi się w piękną przypowieść o nieuchronności upływu czasu i szczęściu chwili.

Szczegóły

Jazda na zamek. Musical Krzyżacki

Musical

Twórcy zapowiadają, że będzie to pierwszy na świecie komediowy musical krzyżacki, który za nic ma historyczne prawdy i reguły gatunku. Spektakl ma być rozśpiewany, roztańczony i bardzo śmieszny, czerpiący inspirację z „Robin Hooda - facetów w rajtuzach”, lokalnej historii oraz imponującej tradycji krzyżackiej w zakresie niszczenia okolicznych kultur. Oto w średniowieczu Krzyżacy najechali radosne i beztroskie plemię Warmów, które wycięli niemal doszczętnie – z wyjątkiem jednej wsi w okolicach Stawigudy. Tam ostały się prawie same kobiety, jeden kaleka i jeden super-bohater Mikołaj Kopernik, dzięki któremu jeszcze nie pokonali ich Krzyżacy. Jego wiedza nie miała sobie równych, a on chętnie dzielił się nią z Warmami w zamian za regularne dostawy pewnego genialnego trunku…

Szczegóły

Wojna nie ma w sobie nic z kobiety

Tragedia

Swietłana Aleksijewicz w swojej książce oddała głos kobietom, które doświadczyły okrucieństwa wojny. Ich historie są pełne smutku, bólu, wzruszeń, stawiają pytania o istotę zła, poświęcenia, ale także miłości. Krzysztof Popiołek, reżyser spektaklu, pragnie pokazać na scenie przede wszystkim autentyzm przeżyć i ekstremalnych doświadczeń: "Co dzieje się z twarzą człowieka, który wspomina? Coś niesamowitego.

Na oczach wyświetla się film, człowiek błądzi wzrokiem, podąża za widmami, nasłuchuje odgłosów, które mogłyby przecież zabrzmieć. Dlaczego nie? To wielkie szczęście, móc zaglądać wtedy ludziom w twarze. Wiedzieć, że nie ma się dostępu do wszystkiego, że część jest tylko tam, w nich, nie dla nas. Intymny proces, z którym się skrywają.

Babcia opowiada o swoim dzieciństwie – nie mam do niego dostępu, ale mógłbym godzinami siedzieć i patrzeć, jak prowadzi przede mną swoje ciało i sadza je nad jeziorem. Jak zatapia najpierw stopy, łydki, biodra, brodę. Wszystko znajduje się gdzie indziej, jakby pod wodą. Wchodzi tam cała. Ostatnie zatapia oczy. Jeszcze długo potem jej włosy falują. A może wcale tam nie wchodzi. Może tylko siedzi i coś w niej płacze, coś wyje, coś tęskni za nią. Coś ją woła. I dobrze wiem, że naiwną rzeczą byłoby sądzić, że chce się pamiętać wszystko. Nieraz wchodzi do jeziora po czubek głowy, żeby nie pamiętać. I w tych chwilach walczy, strasznie walczy, o dobrą pamięć, tak jak walczy się o dobrą starość i pragnie się dobrej śmierci. Jak ona wtedy walczy."

Szczegóły

Rewolucja zwierząt

Tragedia

Minęło ileś lat od przewrotu w folwarku zwierzęcym – zwierzęta pod rządami Wieprza Alfa wiodą spokojne, pracowite życie – spichlerz jest do połowy pełny, prowadzą swoje gospodarstwo bez udziału ludzi, za to współpracują z ludźmi w kwestii maszyn i innych rzeczy, których same nie potrafią wyprodukować. Wieprz Alfa jest przekonany, że kolejny raz wygra wybory, bo zapewnił mieszkańcom ciepłą wodę w kranie.

Jednak pojawia się inny kandydat – Wieprz z zakrzywionym ogonkiem – który mówi zwierzętom, że spichlerz nie jest do połowy pełny, tylko do połowy pusty, że zwierzęta nie są wolne, bo ciągle współpracują z ludźmi, że nadal nie rozliczono poprzedniej rewolucji i straszy zwierzęta różnymi zagrożeniami. Obiecuje też zwierzętom, że jeśli go wybiorą, będą mogły jeść tyle, ile będą chciały, a psom obiecuje to, co mają plus to, co będą chciały. Dzięki obietnicom i eskalacji strachu wygrywa wybory. Nawet rozsądny głos osła, który pamięta poprzednią rewolucję zwierząt nic nie daje, ponieważ zostaje zakneblowany na rozkaz wieprza z zakrzywionym ogonkiem.

Nowy wódz zrywa kontakty z ludźmi, nie chce dać schronienia bezbronnym zwierzętom leśnym, które uciekają przed pożarem i lekceważy Białego Kruka apelującego o pokój i pomoc potrzebującym.

Po fazie rozdawania jedzenia nadchodzi jednak czas prawdziwych problemów z zapewnieniem bezpieczeństwa i żywności...
„Rewolucja zwierząt” to spektakl polityczny o nas dziś. Nas rozumianych na kilku płaszczyznach, bo ktoś może się dopatrzyć analogii między poszczególnymi zwierzętami i konkretnymi postaciami z życia publicznego w Polsce. Na kolejnym poziomie zwierzęta nie są konkretnymi osobami, ale grupami reprezentującymi różne poglądy, idee i działania - od partii politycznych, przez organy Unii Europejskiej po Watykan. Wreszcie widzimy schematy dotyczące światowej polityki.

Postacią odzwierciedlającą społeczeństwo jest Zawsze Milcząca Kura, która cały czas jest na scenie, ale nie może nic powiedzieć i nikt się z nią nie liczy.

Należy jednak pamiętać, że „Rewolucja zwierząt” nie odnosi się wyłącznie do bieżącej polityki, cytaty znane z przekazów medialnych są tylko dodatkiem do uniwersalnej opowieści o mechanizmach przejmowania władzy przez dyktatorów i narodowych radykałów, którzy dzięki populistycznym hasłom i obietnicom wyborczym przejmują władzę, po czym przestają respektować zasady demokracji. Spektakl świadomie prowokuje i przerysowuje tendencje, by przestrzec i skłonić do myślenia.

Mimo poważnego tematu w przedstawieniu nie zabraknie humoru, a gwarantuje to reżyseria Giovanny’ego Castellanosa, znanego z błyskotliwych spektakli, łączenia dowcipu i spraw ważnych.

Szczegóły

Sztukmistrz z miasta Lublina

Tragikomedia

Sztukmistrz, czyli magik, czyli iluzjonista, czyli artysta, czyli człowiek, któremu wszystkiego jest mało… Który jest głodny wrażeń, ale przede wszystkim: wiary, nadziei i miłości. I bez przerwy szuka, waha się, buntuje – na ten świat, który go otacza i na to życie, które przecieka mu przez palce.

Aż wreszcie ten jego wieczny bunt doprowadzi go do niechybnej klęski… Jasza Mazur, człowiek, który wywodzi się z bardzo religijnego środowiska polskich chasydów, zaczyna dostrzegać fałsz i obłudę, hipokryzję i powierzchowność swojej wiary. To trochę taki Chrystus, tyle że bez uczniów, bez wyznawców i bez sekty, jaką Tamten zostawił. Też chce być dobrym dla wszystkich, ale to jest atrybut Boga. Też wydaje mu się, że potrafi frunąć nad dachami Warszawy, ale to jest atrybut Ducha Świętego… Upadek Jaszy – to upadek Artysty, któremu się wydaje, że mu wszystko wolno.

Szczegóły