Aleksandra Konieczna - zdjęcie

Aleksandra Konieczna

7,1 / 10

9 oddanych głosów

Wiek: 55 lat

W 1988 roku ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Grzegorz Jarzyna powierzył aktorce rolę Lady Makbet w kontrowersyjnym widowisku 2007: Macbeth przygotowanym na podstawie Makbeta Szekspira (2005). W TR Warszawa aktorka wystąpiła również w przedstawieniu Artura Urbańskiego, Obróbce Martina Crimpa (2002). Wyraziście, na granicy przerysowania zagrała Jennifer - wyjałowioną umysłowo i emocjonalnie agentkę firmy reklamowej. Wystąpiła w dwóch spektaklach René Pollescha Ragazzo dell’Europa (2007) i Jackson Pollesch (2011) oraz w przedstawieniach T.E.O.R.E.M.A.T. i Męczennicy w reżyserii Grzegorza Jarzyny.

W TR Warszawa zadebiutowała też jako reżyserka. Pokazała Tlen Iwana Wyrypajewa (2004). Sztuka trafiła na scenę jako wynik prowadzonych przez aktorkę warsztatów z uczestnikami projektu Teren Warszawa. Praca przede wszystkim z młodymi adeptami aktorstwa przyniosła wspaniałe rezultaty, wykonawcy zagrali brawurowo i bardzo prawdziwie. Konieczna wyreżyserowała później także Helenę S. Moniki Powalisz (TR Warszawa, 2006), Imieniny Marka Modzelewskiego (Teatr Narodowy, 2006), I nie było już nikogo Agathy Christie (Teatr Dramatyczny, 2011) oraz Kobietę z zapałkami (Teatr Narodowy 2012).

Ostatnio Konieczna zagrała w filmie Ostatnia rodzina Jana P. Matuszyńskiego (2016). Za rolę Zofii Beksińskiej otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu Filmowym w Gdyni.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Jackson Pollesch

Dramat

„Osoby kreatywne siedzą dziś na widowni. Kiedyś było odwrotnie. Ci bardziej kreatywni byli na scenie, ci mniej – podziwiali ich elitarną pracę. Fakt, że kreatywność, twórczy impet, przedsiębiorczość są dziś przedmiotem społecznych oczekiwań, a postać człowieka kreatywnego stała się niemal ikoną ducha kapitalizmu, zawdzięczamy prawdopodobnie m.in. artystom teatru. I choć elastyczność, mobilność, kreatywność, odpowiedzialność nie mają na rynku wartości tak ugruntowanej pozycji jak żądza, nienawiść, zazdrość, zemsta, miłość, śmierć, wina czy los, to właśnie do kreatywności – i czas to głośno powiedzieć – należy przyszłość. Kiedy więc tematem sztuki jest żądza, istnieje obawa, że na widowni wszyscy co prawda chętnie będą słuchać historii o żądzy i chętnie wyciągać z niej wnioski, tyle że większość widzów niekoniecznie odczuwa potrzebę żądzy. Ale wszyscy koniecznie chcą być kreatywni.” René Pollesch

Szczegóły