Aleksandra Górska - zdjęcie

Aleksandra Górska

9,2 / 10

73 oddanych głosów

Wiek: 81 lat

Polska aktorka teatralna i filmowa. Absolwentka wydziału aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie i wydziału reżyserskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Od 1981 wykładowca na tej ostatniej uczelni. Od 1987 dziekan Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.
Spektakle z udziałem tego aktora:

Przedstawienie świąteczne w szpitalu św. Andrzeja

Komedia

To utwór sceniczny uznany za najzabawniejszy wśród dorobku mistrza farsy Raya Cooneya. Dwa inne jego teksty, MAYDAY i MAYDAY 2 gramy też na scenie Och-Teatru. Tu akcja toczy się w sposób zaskakujący i skomplikowany, podczas dni poprzedzających święta, w szpitalu św. Andrzeja w Londynie, w którym właśnie przygotowuje się dla pacjentów przedstawienie okolicznościowe i odbywa zjazd neurologów. Jednocześnie, wszyscy lekarze, pielęgniarki i ich rodziny, także pacjenci, zostają wplątani w problemy osobiste jednego z lekarzy, który tego dnia dowiaduje się, że ma dorosłego, nieślubnego syna. Syn przybywa do szpitala razem z matką, byłą pielęgniarką, tego właśnie sądnego dnia…
Jak zwykle u Cooneya – szalone tempo, niespodziewane rozwiązania, wyraziste charaktery. Plejada znakomitych aktorów, wspaniałe role, kolejna reżyseria Krystyny Jandy i śmiech do łez.

Szczegóły

Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o wojnie trojańskiej

Dramat

Spektakl dyplomowy studentów IV roku Wydziału Aktorskiego kierunku aktorstwo.

Spektakl KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ inspirowany TROILUSEM I KRESSYDĄ Williama Shakespeara, rozpościera się pomiędzy upadającym mitem a kryzysem cywilizacji, przechodząc przez pytanie: czy Bogini Fortunie wypada chodzić w płetwach? To spektakl śmieszny albo zupełnie nieśmieszny – wszystko zależy od tego z czego się śmiejemy…

Scena I

Widzowie-turyści wprowadzani są przez FORTUNĘ w sam środek konfliktu Greków i Trojan. Muszą się opowiedzieć po którejś ze stron, bo tu nikt neutralnym pozostać nie może. Będą więc losować: jeśli wyciągną czerwoną kartkę siedzieć/stać będą po stronie Trojan, jeśli niebieską – po stronie Greków. Dwie strony dzieli pas ziemi, gdzie powinien stać mur… ale nie stoi. Zamiast niego pomiędzy zwaśnionymi narodami rozpięta jest czerwona taśma. Wokół walają się resztki dawnej działalności heroicznej i trochę śmieci.

Po lewej – Trojańskiej stronie sceny siedzą Trojanie. Mają silne poczucie, że są u siebie ale i tak są spakowani. Na wszelki wypadek. Przedmioty domowego użytku (mikser, pralka, zwłoki dziadka) mieszają się z wielką stertą krzeseł, gazetami, sznurami z praniem, zabawkami, którymi kiedyś bawiły się dzieci, oraz ostatnim działającym telewizorem.

Po prawej – Greckiej stronie, najeźdźcy przywieźli wszystko, co im wpadło w ręce: mają tu walizki, plecaki, namioty, komplety sztućców, skarby kultury i pamiątki z podróży. Wszystko to oclone i zapakowane, bo nigdy nie wiadomo, co może się przydać.

Widzowie zajmują wylosowane miejsca, witani przez obleganych i oblegających. Mogą też zakupić przekąski i foldery w sklepiku PEZYFAE.

Jest trochę jak w Turcji.

Didaskalia otwierające scenariusz KAŻDY MUSI KIEDYŚ UMRZEĆ PORCELANKO, CZYLI RZECZ O WOJNIE TROJAŃSKIEJ autorstwa Agaty Dudy-Gracz.


Spektakl dla widzów pełnoletnich.

Szczegóły