Aleksandra Bożek - zdjęcie

Aleksandra Bożek

7,6 / 10

178 oddanych głosów

Ukończyła warszawską Akademię Teatralną w roku 2000. Od tego czasu grała w wielu spektaklach teatrów offowych i instytucjonalnych na terenie całego kraju. Grała w warszawskim Teatrze Ateneum, Dramatycznym, Współczesnym, zagrała również w kilku spektaklach Studia Teatralnego Koło, Centrum Artystycznego Mińska 25, a także w Teatrze 2xU/Usta Usta (Śmierć Człowieka-Wiewiórki, reż. M. Liber). Grała też w Teatrze Polskim w Bydgoszczy (Motortown, reż. G. Kania), w głośnym kaliskim Woyzecku w reżyserii Mai Kleczewskiej (rola Marii).

W roku 2005 zdobyła Grand Prix III Ogólnopolskiego Przeglądu Monodramu Współczesnego za główną rolę w spektaklu Noce Szeherezady.

Za tę samą rolę otrzymała główną nagrodę w kategorii aktorów profesjonalnych na Festiwalu Teatrów Niewielkich w Lublinie.

Jest wykładowcą na Wydziale Aktorstwa warszawskiej Akademii Teatralnej.

W zespole Teatru Powszechnego jest od sierpnia 2008 roku. W tym czasie zagrała m. in. w Locie nad kukułczym gniazdem w reżyserii Jana Buchwalda, Konformiście Marka Fiedora czy w Nieskończonej historii Piotra Cieplaka.

Spektakle z udziałem tego aktora:

Damaszek 2045

Dramat

Jest rok 2045, a Damaszek to kwitnące, rozwijające się gospodarczo i pełne życia miasto, w którym nic nie zakłóca spokoju. Jednak dwa ostatnie, pozornie niezwiązane ze sobą wydarzenia zaczynają zagrażać tej harmonii.
Instalacja artystyczna w jednym z nowo otwartych muzeów staje się celem tajemniczego aktu sabotażu. Wkrótce mieszkańców miasta zaczynają nękać koszmary senne, które przywołują obrazy dziwnej przeszłości. Oficerowie weterani, Adam i Sam wszczynają śledztwo, jednak każdy kolejny trop oddala ich od wyjaśnienia niepokojących okoliczności i narastającego chaosu. Gdy akcja sabotażowa wykracza poza muzeum, a koszmary dopadają coraz więcej osób, na jaw wychodzą wstrząsające fakty. W obliczu konfrontacji, która na zawsze zmieni ich los, mieszkańcy Damaszku odkrywają, jak wielką fikcją było ich dotychczasowe, uporządkowane życie, a wszystko wokół chyli się ku upadkowi.
W nowym spektaklu „Damaszek 2045” dramatopisarz Mohammad Al Attar i reżyser Omar Abusaada pytają o ludzką pamięć i mechanizmy zapominania, pisanie historii wojny oraz o narracje zwycięzców i zwyciężonych.

Szczegóły

Kuroń. Pasja według św. Jacka

Dramat

Jacek Kuroń – legenda opozycji, dysydent, lewicowy polityk, działacz społeczny, współtwórca polskiej transformacji, ale też postać niesłusznie zapomniana we współczesnej debacie publicznej. Najnowsza sztuka Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk ukazuje wydarzenia z jego życia zatopione – dosłownie i w przenośni – w okrutnym, czasem zabawnym świecie nieistniejącej powieści Pasja wg św. Jacka. Fakty, mity i wspomnienia dotyczące tytułowego bohatera zestawione są tu z pytaniem, jak bardzo manipulujemy dziś słowami i sposobem opowiadania o naszej wspólnej (także całkiem niedawnej) historii. Opowieść o Jacku Kuroniu nie rości sobie praw do przedstawienia biografii. Jest raczej próbą zmierzenia się z jego legendą i spuścizną; okazją do postawienia pytań o funkcjonowanie jego ideałów w dzisiejszym życiu społecznym i o cenę, jaką zapłacił, walcząc o ich zachowanie.

Szczegóły

Mein Kampf

Dramat

W powszechnej opinii „Mein Kampf” Adolfa Hitlera jest książką źle napisaną, bełkotliwą, nieczytaną i – co ważniejsze – niewartą czytania, a poza tym prawie niedostępną, bo już historyczną, książką zakazaną, której lepiej nie tykać. Są i tacy, którzy sądzą, że wpływ „Mein Kampf“ na ludzkie umysły zakończył się wraz z klęską nazistów – tak jak pierwszy polski wydawca książki, który ćwierć wieku temu napisał: „Nie sądzę, aby poglądy autora w swojej najbardziej odrażającej warstwie mogły mieć dziś w Polsce wpływ na kogokolwiek” (Wydawnictwo SCRIPTA MANET, Krosno 1992).

Tymczasem „Mein Kampf”, także po 1945 roku, była i jest tłumaczona, wydawana, sprzedawana i czytana niemal na całym świecie. Pozostaje nadal jedną z najbardziej wpływowych książek XX wieku. Można ją kupić, znaleźć w Internecie, a w niektórych krajach jest dostępna w stałej sprzedaży w księgarniach. W 2016 roku „Mein Kampf“ znalazła się w domenie publicznej, ponieważ wygasły do niej prawa autorskie. Dotarcie do egzemplarza w języku polskim zajmuje (według wyszukiwarki Google) 0,35 sekundy.

Przyglądając się „Mein Kampf“, staramy się zbadać, do jakiego stopnia aktualne są dziś postulaty i idee zapisane przed ponad dziewięćdziesięciu laty. Analizując język i narrację Hitlera, zadajemy sobie pytanie o język współczesności i mowę nienawiści. Pytamy, ile musiało paść słów, zanim doszło do Holokaustu oraz ile jeszcze musi ich paść, żeby historia się powtórzyła.

Dlaczego, pomimo doświadczeń drugiej wojny światowej, faszyzm i narodowy socjalizm znów stały się atrakcyjnymi ideologiami, a sztandary i hasła nacjonalistyczne tak szybko zastąpiły dumę z wielokulturowo różnorodnej, zjednoczonej Europy? Zastanawiamy się, czy w książce Hitlera można znaleźć odpowiedź na te pytania. Zwłaszcza w sytuacji, w której łączenie nacjonalistycznych haseł i socjalistycznych postulatów staje się częstą praktyką populistycznych ugrupowań politycznych.

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości przez ulice w całym kraju (często pod patronatem polityków) przemaszerowały pochody propagujące ideologie faszystowskie, w polskich kościołach organizowane są msze, w których nacjonaliści wywieszają swoje symbole, a wiele organizacji pod pretekstem „promowania wartości patriotycznych” organizuje koncerty, w których propagowane są treści łamiące § 1. art. 256 KK: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

Podejmując refleksję nad „Mein Kampf“, nie zamierzamy jedynie oskarżać oraz wskazywać osób i środowisk odpowiedzialnych za tego typu działania. Być może, społeczny pejzaż sprzyjający odrodzeniu idei narodowego socjalizmu jest szerszy, a nasze osobiste uwikłanie w ten proces większe niż myślimy.

Spektakl dla widzów od 18. roku życia.
W spektaklu wykorzystywane są efekt stroboskopowy (światło pulsujące z dużą częstotliwością) oraz dźwięki o niskiej częstotliwości. Osoby wrażliwe na ten rodzaj oświetlenia i dźwięku prosimy o zachowanie szczególnej ostrożności.

Szczegóły

Wojna i pokój

Tragedia

Adaptacja powieści uznawanej wręcz za rosyjską epopeję narodową. Dla twórców spektaklu stanie się ona punktem wyjścia do opowieści o okrucieństwie wojny i rosyjskich tęsknotach imperialnych, a jednocześnie materiałem do patrzenia na nasze polskie wyobrażenia o potężnym sąsiedzie ze Wschodu.

Będzie to próba opowiedzenia w kostiumie historycznym o konfliktach trawiących nas współcześnie i o powrocie tego brzydkiego słowa na „w”, jak eufemistycznie piszą niektóre media, na europejskie salony.

Szczegóły

Lalka. Najlepsze przed nami

Tragedia

Literatura badawcza związana z Lalką Bolesława Prusa jest tak obszerna, że da się z niej stworzyć niemałą bibliotekę. W większości prac powracają jednak podobne obszary tematyczne. Kategorie opowieści o ludziach czasu wielkiej zmiany, zapisu rozpadu świata czy rozpadu wspólnoty, „gry iluzji i deziluzji, zachwytów i rozczarowań”, „entuzjazmu i zblazowania”, wyrywania się z bezsilności związanej z rolami społecznymi, maskami, konwenansami.

Lalka to świat rozpadających się kategorii i budowania iluzji, które przesłaniają rzeczywistość. Można powiedzieć, że wszystkich bohaterów powieści łączy tak naprawdę jedna cecha – poczucie bycia nie na swoim miejscu, co skutkuje budowaniem utopijnych światów i wyidealizowanych wersji samych siebie. Wszyscy mają problem z zakorzenieniem się w otaczającym świecie, ale też przeczuwają nadejście jakiegoś nowego, nieznanego porządku. Czują, że zastany przez nich porządek świata wymaga zmiany, ale sami nie posiadają w sobie silnego imperatywu, który by tę zmianę umożliwiał. Niespełnienie, poczucie porażki, rozczarowanie – okazuje się, że nie rezygnując z XIX-wiecznych realiów, ale uważnie wczytując się w tekst Lalki, znajdziemy się bardzo blisko naszych współczesnych rozterek i pytań.

„Co to za dziwna plątanina – życie ludzie” – mówi pod koniec powieści Wokulski. Twórcom spektaklu zależy na tym, by owej plątaniny nie stracić z oczu i nie sprowadzać złożoności powieści i zapisanych w niej bohaterów do założonych z góry tez, a co za tym idzie – uproszczeń.

Szczegóły

Wściekłość

„Gniew będziecie wykrzykiwać to w jedną, to w drugą stronę, niezależnie od tego, jakiego sortu jesteście i jacy wściekli jesteście”.

Elfriede Jelinek zaczyna pisać Wściekłość po zamachu w redakcji pisma „Charlie Hebdo” oraz po zabiciu czterech klientów sklepu z żywnością koszerną. Tym, którym mówi we Wściekłości jest indywidualny głos, najczęściej jednak jest to „my”, które płynnie przechodzi ze strony ofiar na stronę bojowników.

„Zabijcie wszystkich, którzy nie są wami! To raczej proste przesłanie. Ludzie je słyszą i słuchają, a potem nie ma wyjścia, bo jest za późno. Rzeźnia ruszyła. Podniosła się wrzawa, podniosły się krzyki, reszta już się nie podniesie”.

Stajemy się ofiarami narcystycznego, oślepiającego gniewu samozwańczych bojowników, którzy głoszą, że ich los jest losem świata. Osieroceni po wielokroć – przez ojca, matkę, ojczyznę, własność i kierunek – osierocają innych. Dlatego też ciągle zmienia się i zlewa perspektywa mówiących: zorkiestrowana wściekłość, która likwiduje wszelkie wątpliwości i wszelki bezwład, stwarzając pewność i reguły gry. Pewne jest, że Jelinek napisała sztukę, która stała się smutną prognozą rzeczywistości, która trwa. „Mogłabym pisać Wściekłość w nieskończoność” - mówi Jelinek.


Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły

Madame

Dramat

Opowieść o dojrzewaniu do wolności, miłości i niezgodzie na przeciętność. Akcja „Madame” rozgrywa się pod koniec lat sześćdziesiątych, bohaterem jest maturzysta z warszawskiego liceum, który zakochuje się w nauczycielce języka francuskiego. Szuka sposobu na zbliżenie do niej i, w tajemnicy, próbuje dowiedzieć się o Madame jak najwięcej. Wiedza, którą zdobędzie, wpłynie na jego życie i podejmowane w przyszłości decyzje.

„Madame” jest jedną z najpoczytniejszych powieści ostatniej dekady. Przekroczyła łączny nakład 100 tysięcy egzemplarzy i została przełożona na 20 języków. Zdobyła Nagrodą im. Andrzeja Kijowskiego, a w 2002 znalazła się w finale IMPAC Dublin Literary Award. Powieść wyszła nakładem wydawnictwa „Znak”.

Szczegóły

Strachu NIE MA

Dramat

Spektakl oparty jest na wywiadach z wdowami z Vrindavan, które powstały podczas warsztatów prowadzonych przez twórców spektaklu w Indiach, w aszramie „Maitri”. Twórcy chcą pokazać indywidualne historie życia wdów, ich codzienność, miłość, śmierć, Boga, który jest dla nich wybawieniem. Chcą, by kobiety mówiły własnym głosem, głosem, którego nie chce się słyszeć.

Vrindavan jest miejscem kultu w Indiach, z racji dzieciństwa, które spędził tam Krishna. Vrindavan, nazywane jest też „miastem wdów” – pielgrzymują do niego i zamieszkują je kobiety z całych Indii, które utraciły mężów i zostały pozbawione środków do życia. Opieki nad nimi podjęła się m.in. organizacja pozarządowa „Maitri”, która jest partnerem projektu.

Spektakl Strachu NIE MA jest drugą odsłoną tryptyku Kobiety Wykluczone. Pierwsza część, zatytułowana Nikt nie byłby mną lepiej. Koncert, dotyczyła sytuacji Kobiet odbywających karę w więzieniu. W trzeciej i ostatniej części, Łukasz Chotkowski wraz z Magda Hueckel i Tomaszem Śliwińskim oddadzą głos Kobietom zgwałconym podczas współczesnych wojen w Afryce.

Szczegóły

Nasza Klasa

Dramat

Niezwykła historia uczniów z jednej klasy. Razem uczą się, bawią, chuliganią, wchodzą w dorosłość. Marzą, żeby zostać lotnikiem, lekarzem, gwiazdą filmową. Czytają "Trylogię" Sienkiewicza. Chodzą na filmy z Chaplinem. Słuchają jazzu. Dlaczego chłopak, który wyciął serce z papieru i napisał miłosny wiersz, kilka lat później związał koleżance ręce sznurkiem i zagroził, że zastrzeli, jeśli będzie próbowała uciekać? Co się wydarzyło, że narodowość, religia i ideologia okazały się ważniejsze niż przyjaźń? Kiedy w koledze ze szkolnej ławki zobaczono Obcego? Co się stało z tamtą klasą?

Opowieść o dwudziestowiecznej Polsce inspirowana prawdziwymi zdarzeniami. „Nasza klasa" Tadeusza Słobodzianka to pierwszy polski dramat uhonorowany Literacką Nagrodą "Nike”.

"Nasza klasa” to historia o zwykłych. Opowiada o kolegach i koleżankach z jednej klasy i pokazuje, jak bardzo polityka i ideologia mogą zdeterminować ludzkie życie. To też dramat o zjawisku „zła", które przybiera wciąż nowe postaci, i którego eskalacji nikt nie potrafi powstrzymać. "Nasza klasa" pokazuje, jak łatwo jest z koleżeństwa i przyjaźni przejść do nienawiści - jeśli uwierzy się w ideologię, a zapomni o prostych relacjach międzyludzkich będących podstawą funkcjonowania społeczeństwa. /Ondrej Spišák/

Szczegóły

Mewa

Dramat

W dramacie Czechowa grupa artystów spędza wakacje na prowincji, przenosząc tam swoje frustracje, miłości, pracę oraz pragnienie sławy i spełnienia. Wirusem sztuki zarażeni są tu wszyscy: wybitna aktorka Arkadina, jej syn Konstantin, pragnący pozostać niezależnym artystą; młodszy kochanek Trigorin, odnoszący sukcesy pisarz, ale też młoda Nina, rozpaczliwie pragnąca zostać aktorką, duszący się na wsi lekarz, ubogi wiejski nauczyciel, marząca by zostać muzą jakiegoś artysty Masza, czy umierająca siostra Arkadiny, wciąż żałująca, że nie została choćby najmarniejszą pisarką.

Czytana współcześnie „Mewa” ukazuje bolesną analizę postaw artystów; staje się opowieścią o zgnuśniałych elitach, których dawne idee ugrzęzły w wygodzie i konformizmie. Mówi o tym jak dawni buntownicy sprzedają swoje ideały i stają się zadowolonymi z siebie kabotynami; o tym jak artyści oderwani od reszty społeczeństwa stają się zapatrzoną w siebie elitą, która ze wszystkich sił broni własnej pozycji i nie widzi nadchodzącego schyłku. 

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły

Bachantki

Dramat

Maja Kleczewska i Łukasz Chotkowski opierając się na dramacie „Bachantki”, ukazują jak głęboko w kulturze europejskiej zakorzeniony jest szowinizm i patriarchat. Kierują uwagę na kobiecą siłę, tłumioną od wieków.
Kobiety od czasów antyku są bez głosu. Równouprawnienie kobiet wciąż jest spychane do getta „kobiecych spraw”. Jeśli grupa uprzywilejowana – białych, heteroseksualnych mężczyzn – nie stanie w jednym szeregu z kobietami w tej walce, przemoc i ekonomia wciąż będą głównymi siłami napędzającymi rzeczywistość, w której żyjemy. Kobiecy gniew może zmienić istniejący porządek, może doprowadzić do nowej rewolucji, do powstania nowej idei.

Szczegóły

Księgi Jakubowe

Dramat

W tradycji żydowskiej chrzest członka gminy jest grzechem śmiertelnym. Mimo to w XVIII wieku Jakubowi Lejbowiczowi, zwanemu Frankiem, udało się przekonać do tak haniebnego czynu sześć tysięcy Żydów ze wschodnich kresów I Rzeczypospolitej.

Olga Tokarczuk opisując w „Księgach Jakubowych” historię samozwańczego mesjasza, uzupełnia białe plamy historii Polski. Dopuszczając do głosu podolskich Żydów, zarówno tych, którzy zwalczali Franka, jak i tych, którzy w niego uwierzyli, przeciwstawia się popularnej, sienkiewiczowskiej wizji Rzeczypospolitej Obojga Narodów jako Polski niemal wyłącznie szlacheckiej i katolickiej. Z przyjętej przez Tokarczuk perspektywy, dominacja polityczna i religijna Polaków jawi się jako opresyjna i niesprawiedliwa, zaś oparta na równości sekta Jakuba Franka stanowi jedną z niewielu przestrzeni wolności w ówczesnym społeczeństwie.
Ewelina Marciniak w inscenizacji monumentalnej powieści Tokarczuk koncentruje się na uniwersalnych wartościach, które decydować mogły o przystąpieniu do heretyckiej sekty Franka: potrzebie osobistej wolności, równości wobec prawa, poczuciu wspólnoty, a przede wszystkim - potrzebie wiary i doświadczenia religijnego. Bada, w jaki sposób kontakt z boskością przeżywa nie tylko dusza, ale i ciało. Przygląda się mu w sytuacjach codziennych, jak i podczas rytuałów, wokół których koncertowało się życie religijne sekty. Próbuje odpowiedzieć na pytanie, jak bliskie sobie są doświadczenie erotyczne i doświadczenie mistyczne.

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły

Mefisto

Dramat

„Polityka nigdy mnie nie obchodziła, wiec czemu teraz miałbym się nią interesować? Jedyną formą wolności jest dla mnie teatr. Jestem aktorem: chodzę do teatru, gram swoje role i wracam do domu. To wszystko” - mówi Hendrik Höfgen, bohater książki Klausa Manna i filmu Istvána Szabó, na wieść o dojściu Hitlera do władzy. Historia aktora-kameleona, gładko wchodzącego w alianse z każdą kolejną władzą, niepokojąco łatwo nabiera aktualności w innych czasach. Film Istvána Szabó z 1981 roku odbierany był jako głos w sprawie ówczesnych reżimów wschodniej Europy.

Premiera Mefista zrealizowana w Teatrze Powszechnym w 1983 roku wyrastała z doświadczenia stanu wojennego i postaw artystów wobec władz PRL-u. Mefisto w 2017 roku powstaje w teatrze obrzucanym racami przez narodowców, piętnowanym z kościelnych ambon i mównic sejmowych; w teatrze, przed którym staje policja żeby zapewnić bezpieczeństwo. W kraju, w którym decyzja o występie w mediach publicznych jest obciążona dylematami, jakie dotąd znaliśmy tylko z historii.

„Bez paniki. Zachowajmy trzeźwy umysł…” – komentuje Höfgen lęki przyjaciół opozycjonistów. Czy wszyscy jesteśmy albo w każdej chwili możemy stać się Höfgenami? Gdzie kończy się kompromis, a zaczyna oportunizm? Czy wyznaczanie tej granicy nie służy utwierdzaniu się w poczuciu moralnej wyższości? A może jest próbą zachowania resztek przyzwoitości? Kto jest lub chce być Wallenrodem, a kto niezłomnym? I jakie trupy trzymają w szafie dzisiejsi samozwańczy nonkonformiści?

Szczegóły

Kram z piosenkami

Dramat

„Aż dziw, jak nie umiemy bawić się teatrem i jak mało mamy dlań miłości. Z większości postulatów, krytyk i kategorycznych żądań wyłania się ideał S c e n y pięknej nieraz i ambitnej, lecz nieodmiennie ponurej. Bo choć właśnie spośród uczniów Schillera wywodzi się większość naszych wybitnych realizatorów, prawie żaden z nich nie podziela miłości mistrza do owych pełnych uroku wodewilów, piosenek i tańców, które kojarzą się dziś niesłusznie z pojęciem lżejszej muzy, a które są przecież kwintesencją teatru” (Marta Fik).

Być może teatr wziął się z dytyrambu na cześć Dionizosa, lecz nasza kultura codzienna żyje piosenką i nie chodzi tylko o talent-show i Internet, ani nawet o radio. Leon Schiller zbierał codzienne piosenki podśpiewywane przez mieszczan, artystów i żołnierzy w pierwszej połowie XX wieku. W końcu wprowadził tę amatorską i popową twórczość na Scenę Narodową jako „Kram z piosenkami”. Zbiór ten wystawia się jednak rzadko i szczerze mówiąc, nikt tych piosenek nie pamięta. Wypadły z obiegu. Została za to po nich książka. Jak dostać się na scenę przy pomocy dawnych szlagierów? Czy można uczestniczyć, śpiewając swoją ulubioną piosenkę? Twórcy do współtworzenia spektaklu zaprosili mieszkańców Pragi.

Szczegóły

Wściekłość

Dramat

„Gniew będziecie wykrzykiwać to w jedną, to w drugą stronę, niezależnie od tego, jakiego sortu jesteście i jacy wściekli jesteście”.

Elfriede Jelinek zaczyna pisać Wściekłość po zamachu w redakcji pisma „Charlie Hebdo” oraz po zabiciu czterech klientów sklepu z żywnością koszerną. Tym, którym mówi we Wściekłości jest indywidualny głos, najczęściej jednak jest to „my”, które płynnie przechodzi ze strony ofiar na stronę bojowników.
„Zabijcie wszystkich, którzy nie są wami! To raczej proste przesłanie. Ludzie je słyszą i słuchają, a potem nie ma wyjścia, bo jest za późno. Rzeźnia ruszyła. Podniosła się wrzawa, podniosły się krzyki, reszta już się nie podniesie”.

Stajemy się ofiarami narcystycznego, oślepiającego gniewu samozwańczych bojowników, którzy głoszą, że ich los jest losem świata. Osieroceni po wielokroć – przez ojca, matkę, ojczyznę, własność i kierunek – osierocają innych. Dlatego też ciągle zmienia się i zlewa perspektywa mówiących: zorkiestrowana wściekłość, która likwiduje wszelkie wątpliwości i wszelki bezwład, stwarzając pewność i reguły gry. Pewne jest, że Jelinek napisała sztukę, która stała się smutną prognozą rzeczywistości, która trwa. „Mogłabym pisać Wściekłość w nieskończoność” - mówi Jelinek.

Spektakl dla widzów dorosłych.

Szczegóły

Klara

Komedia

Śmieszny i dotkliwy spektakl oparty na popularnej powieści Izy Kuny. Klara - singielka tuż przed czterdziestką - wciąż nie może złożyć w całość swojego życia. Miota się w długoletnim związku z żonatym Aleksem, w pogmatwanych stosunkach z matką i z przyjaciółmi. Garściami łyka tabletki nasenne, antydepresanty popija alkoholem, walczy ze swoimi demonami i coraz bardziej ma wszystkiego dość.

Klara w reżyserii Aleksandry Popławskiej to śmieszno–gorzka opowieść o pokoleniu dzisiejszych czterdziestolatków. O ich samotności, braku poczucia bezpieczeństwa, potrzebie miłości i strachu przed nią. Patrząc na bohaterów Klary śmiejemy się z ich neuroz, zabawnych dialogów, desperackich prób ułożenia sobie życia; śmiejemy się, ale tak jakoś przez łzy.

Szczegóły