Aldona Grochal - zdjęcie

Aldona Grochal

7,6 / 10

13 oddanych głosów

Debiutowała rolą Meli w „Moralności pani Dulskiej” w reż. Jerzego Krasowskiego na scenie Teatru im. J. Słowackiego. Od 1987 roku jest członkinią zespołu Narodowego Starego Teatru.

Nieodgadniona w swej aktorskiej tajemnicy, ekspresyjna, inteligentna, niebanalnie piękna, pełna uroku – mistrzyni nastroju. Pracę w Starym Teatrze rozpoczęła od owianej metafizyką roli Lei w „Dybuku” w reżyserii Andrzeja Wajdy (Nagroda Opolskich Konfrontacji Teatralnych). Artystka wcielając się w postać tragicznie opętanej panny młodej pokazała niezwykłą ekspresję środków wyrazu. Kolejne spotkania z reżyserem to role: Racheli w „Weselu” (nagroda Opolskich Konfrontacji Teatralnych – Klasyka Polska) potraktowanej przez aktorkę jako studium nastroju, wewnętrznych emocji, subtelnej mowy ciała, Wirginii w „Słomkowym kapeluszu” narysowanej wodewilową kreską oraz mistrzowskiej warsztatowo Damy Dworu w „Makbecie”. Niezwykle interesujące, pełne zabawy formą, dyscypliny, aptekarskiego ważenia groteski i absurdu okazały się role w dramatach Ionesco: Uczennicy w „Lekcji” w reżyserii Eliny Lo Voi oraz Królowej Marii w „Król umiera czyli ceremonie” w reżyserii Krzysztofa Nazara. W inscenizacjach Rudolfa Zioły: w baśniowej postaci Adelmy w „Księżniczce Turandot” pokazała lekkość arlekinady, zabawy teatrem, Dziewczynę czyli Olę w „Reformatorze” nasyciła prawdą psychologiczną. Doskonale sprawdziła się w stylizowanej formie dell’arte w roli Pameli/Manekina w „Kramie Karoliny” w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Za rolę Joanny – prowincjonalnej aktorki lalkowej – we „Wznowieniu” autorstwa i w reżyserii Macieja Wojtyszki otrzymała nagrodę Kaliskich Spotkań Teatralnych. Postać nieszczęsnej Anuszki z „Mistrza i Małgorzaty” wg Bułhakowa w inscenizacji Krystiana Lupy była kwintesencją aktorskiej odwagi balansowania na cienkiej linie między dramatem a śmiesznością – wulgarna, w pijackim rozmamłaniu „opadających pończoch”, pogubiona w świecie szatańskich tricków, szukała usprawiedliwienia i akceptacji (nominacja do krakowskich „Ludwików”). W groteskowy i prześmiewczy świat przedstawień Mikołaja Grabowskiego wpisała się gombrowiczowskimi postaciami Księżnej, Damy w Burgundzie, Jednej z postaci w grupie Krytyków z „Tanga Gombrowicz” oraz odzianej w męski garnitur Kobiety w „Sejmie kobiet” Arystofanesa. Jej kreacja Matki w „Ósmym dniu tygodnia” wg Hłaski w reżyserii Armina Petrasa, spowitej w kokon wiecznej depresji, choroby, brzydkiego starzenia – była znakiem, krzykiem samotności współczesnego człowieka. Świetnie oceniona została rola w „Sędziach” w reżyserii Marii Spiss: „Najmocniej zabrzmiała tragedia Jewdochy, kobiety, którą miłość złapała w pułapkę bez wyjścia”. Wpisując się w drapieżną inscenizację „Do Damaszku” Jana Klaty, aktorka łączy mistrzostwo warsztatowe z peregrynacją w przestrzeń metafizyki.

Często występuje w:
Spektakle z udziałem tego aktora:

Po wygnaniu

Miłosz jak świat – tak zatytułował tom szkiców o twórczości tego pisarza Jan Błoński. Bo być może nie ma wielkiego tematu, którego w swojej twórczości nie podjąłby Czesław Miłosz. Człowiek wobec historii, człowiek wobec drugiego człowieka, człowiek wobec Boga; sprawy wielkie i małe, „Winy twoje i moje? Nieduże winy. Sekrety twoje i moje? Drobne sekrety” (jak pisał w jednym z wierszy); człowiek cielesny i duchowy, grzeszny i przekraczający własne ograniczenia. Wśród wielkich tematów poruszanych przez Czesława Miłosza jednym z ważniejszych była miłość i jej pochodne: namiętność, pożądanie ciała drugiej osoby, pragnienie fizycznej bliskości niezależne od wieku, wreszcie nieodłączne temu wszystkiemu niespełnienie.

Na kartach wielu wierszy Miłosz eksploruje temat miłosnych zbliżeń i oddaleń, uniesień i upadków, pożądań i rozstań. Już w roku 1943, w drugim tomie Ocalenie, pisał w wierszu Miłość: „Miłość to znaczy popatrzeć na siebie, / Tak jak się patrzy na obce nam rzeczy, / Bo jesteś tylko jedną z rzeczy wielu. […]”.

Szczegóły